17-latka oskarżona o uduszenie noworodka. Rodzina nie wiedziała, że jest w ciąży

17-latka urodziła dziecko, a chwilę później udusiła je w łóżeczku. Bliscy nawet nie wiedzieli, że jest w ciąży. Nastolatka usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Dziecko zmarło tuż po porodzie.Dziecko zmarło tuż po porodzie.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Do zdarzeń doszło 27 września 2020 roku na słupskim Zatorzu. 17-letnia wówczas dziewczyna samodzielnie urodziła córeczkę. Jej rodzina nawet nie wiedziała o ciąży.

17-latka była w ciąży. Nikt z rodziny nie wiedział

Domownicy wkrótce zauważyli, że w domu pojawiło się dziecko. Wezwali pogotowie, ale noworodek był już martwy. Po sekcji zwłok nie było wiadomo, czy dziewczynka urodziła się żywa, czy martwa.

Kolejne badania histopatologiczne wykazały, że noworodek żył, ale zmarł tuż po porodzie. Został uduszony. Śledczy ustalili, że 17-latka, świadomie bądź nie, źle ułożyła dziecko w łóżku, co sprawiło się, że przestało oddychać.

Podejrzana nie przyznała się do zarzutu i odmówiła składania wyjaśnień – mówiła "Dziennikowi Bałtyckiemu" Magdalena Gadoś, kierująca Prokuraturą Rejonową w Słupsku.

17-latka usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. W chwili tragicznych wydarzeń miała ukończone 17 lat, dlatego będzie odpowiadać jak dorosły.

Na ratunek maluchowi w sklepie. Mazurska policja publikuje nagranie z dramatycznego momentu

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie