3-latek nie żyje. Polecieli na wakacje do Hiszpanii. Tragedia
Wymarzony urlop zamienił się w najgorszy koszmar. Trzyletni chłopiec z Wielkiej Brytanii zginął tragicznie zaledwie dzień po rozpoczęciu rodzinnych wakacji w południowej Hiszpanii. Dziecko wpadło do basenu.
Do dramatu doszło w wiejskim domu wakacyjnym w miejscowości Periana, położonej w regionie La Axarquia (około 50 kilometrów na północny wschód od Malagi, niedaleko popularnego wybrzeża Costa del Sol) - podaje "Daily Star".
Służby ratunkowe otrzymały wezwanie 17 czerwca (środa) około godziny 8:30 rano. Na miejsce natychmiast wysłano policję, ratowników medycznych oraz helikopter ratunkowy.
Niestety, mimo podjętej natychmiastowo akcji i ogromnych wysiłków medyków, życia trzylatka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon chłopca na miejscu.
Hiszpańska Guardia Civil (Gwardia Cywilna) wszczęła oficjalne śledztwo w celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności tragedii.
To tragiczny wypadek?
Jak przekazują jednak źródła zbliżone do sprawy, obecnie nic nie wskazuje na to, by w zdarzeniu brały udział osoby trzecie lub by doszło do przestępstwa. Najprawdopodobniej był to tragiczny wypadek - chłopiec po prostu wpadł do basenu.
Z ustaleń "Daily Star" wynika, że był on jedynym dzieckiem brytyjskiej pary. Rodzina przybyła do wynajmowanej posiadłości w Hiszpanii zaledwie dzień przed tym tragicznym zdarzeniem. Zrozpaczeni rodzice zostali otoczeni opieką, a wsparcia udziela im między innymi miejscowy ksiądz.