Adwokat ujawnia. Tak chce bronić ciotkę Jaworka
Ciotka Jacka Jaworka jest oskarżona m.in. o ukrywanie potrójnego mordercy. Siostrzenica Teresy D. ujawniła, że kobieta jest poważnie chora. Być może ta okoliczność sprawi, że 74-latka uniknie więzienia bądź usłyszy znacznie niższy wyrok.
Przed sądem w Myszkowie toczy się proces Teresy D., ciotki Jacka Jaworka, oskarżonej o ukrywanie przestępcy i utrudnianie śledztwa. Kobieta przyznała się do winy, odmówiła składania wyjaśnień.
Wcześniej tłumaczyła, że ukrywała siostrzeńca ze strachu o własne życie. Jaworek miał remontować jej dom. Jednak nie jadł dużo, zamykał się w swoim pokoju.
Na ostatniej rozprawie miały zeznawać jej siostry, jednak jedna z nich zmarła, a druga odmówiła składania zeznań. Siostrzenica oskarżonej zdradziła przed sądem, że Teresa D. jest poważnie chora.
Obrońca kobiety w rozmowie z "Faktem" zapewnił, że będzie podnosił tę kwestię podczas mów końcowych, prosząc o niski wymiar kary dla swojej klientki.
Brutalne morderstwo w Borowcach. Jaworek zabił trzy osoby
Tragedia rozegrała się w nocy z 9 na 10 lipca 2021 roku w miejscowości Borowce koło Częstochowy. Jacek Jaworek zastrzelił swojego 44-letniego brata Janusza, jego 44-letnią żonę Justynę oraz ich 17-letniego syna Jakuba. Oddał w ich kierunku kilkanaście strzałów. Po dokonaniu zbrodni Jacek Jaworek zbiegł.
Przełom nastąpił w lipcu 2024 roku. W miejscowości Dąbrowa Zielona (oddalonej o zaledwie kilka kilometrów od Borowców) odnaleziono ciało Jaworka z raną postrzałową głowy.
Szybko wyszło na jaw, że Jaworek ukrywał się przez cały czas u 74-letniej ciotki, Teresy D., w Dąbrowie Zielonej.