Archidiecezji grozi bankructwo. W tle setki pozwów o pedofilię

— Ogłoszenie upadłości jest bardzo prawdopodobne — napisał w oświadczeniu abp Salvatore Cordileone, kierujący archidiecezją San Francisco. Fatalna sytuacja finansowa jednostki ma związek z ponad 500 pozwami w sprawie przestępstw seksualnych. Dotychczas archidiecezja wypłaciła poszkodowanym ok. 68 milionów dolarów (ponad 270 mln zł).

KsiądzKsiądz
Źródło zdjęć: © Wikimedia
oprac.  APOL

W 2019 r. stan Kalifornia na trzy lata zniósł przedawnienie roszczeń, które dotyczą wykorzystywania seksualnego przez członków organizacji non-profit. W związku z tym ofiary przestępstw seksualnych mogą składać pozwy do końca 2023 roku.

Nie brakuje osób, które korzystają z tej możliwości. W rezultacie archidiecezja Kościoła rzymskokatolickiego w San Francisco ma poważne problemy, o czym poinformował kierujący nią abp Salvatore Cordileone w liście otwartym do wiernych. Archidiecezji grozi bankructwo.

Od kilku miesięcy, z pomocą naszych doradców finansowych i prawnych, badamy najlepsze możliwości zarządzania i rozwiązywania tych spraw. Pragnę poinformować, że ogłoszenie upadłości jest najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem i je mocno rozważamy — oznajmił abp Cordileone.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy celibat księży powinien zostać zniesiony? Polacy odpowiadają

Arcybiskup podkreślił, że zdecydowana większość nadużyć miała miejsce w latach 60., 70. i 80. XX wieku, a osoby, które miały się ich dopuścić, nie żyją lub nie pełnią już posługi, ponieważ zostały odsunięte od funkcji kościelnych.

Kryzys w Kościele w San Francisco

Pierwszą możliwość dochodzenia roszczeń osoby wykorzystywane seksualnie przez duchownych otrzymały w 2003 roku. Już wtedy archidiecezja San Francisco wypłaciła 100 poszkodowanym ok. 68 milionów dolarów (około 272 mln zł).

By wypłacić odszkodowania, jednostka wyprzedała część majątku. Dlatego dodatkowe pozwy zmusiły archidiecezję do rozważenia radykalnych kroków.

Archidiecezja dołączy do rosnącej listy diecezji w Stanach Zjednoczonych i Kalifornii, które złożyły wniosek o ochronę na mocy prawa upadłościowego - poinformował abp Cordileone w treści listu.

Arcybiskup zapewnił, że działalność parafii i szkół należących do archidiecezji mimo wszystko nie uległaby zakłóceniu. 

Jestem głęboko zasmucony grzesznymi czynami i szkodami wyrządzonymi niewinnym dzieciom, które pokładają zaufanie w księżach, pracownikach i wolontariuszach Kościoła. Każdego dnia modlę się, aby pewnego dnia odnaleźli pokój - podkreślił Cordileone.
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował