Atak na kościół w Jordanii. Nie żyje 9 osób. Zatrzymano podejrzanych
Jordańskie służby zatrzymały trzech mężczyzn podejrzewanych o udział w ataku na kościół w prowincji Karak. Do strzelaniny doszło podczas pogrzebu. Zginęło dziewięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Podejrzani ukrywali się w opuszczonym domu i stawili opór podczas policyjnej akcji.
Jordańskie służby zatrzymały trzech mężczyzn podejrzewanych o udział w ataku na kościół prawosławny w prowincji Karak. Jak podały PAP i AFP, do strzelaniny doszło podczas pogrzebu. Zginęło dziewięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Podejrzani ukrywali się w opuszczonym domu w miejscowości al-Dżadida.
Według służb nie chcieli się poddać i otworzyli ogień do policjantów. Wszyscy trzej zostali ranni i zatrzymani. Funkcjonariusze znaleźli na miejscu broń palną oraz amunicję. Według zagranicznych mediów zatrzymani to dwaj bracia i ich szwagier.
Śledczy badają motywy ataku i sprawdzają, czy podejrzani byli powiązani z organizacją ekstremistyczną. Dotychczas żadna grupa nie przyznała się do przeprowadzenia zamachu.
Po tragedii król Jordanii Abdullah II zapowiedział zdecydowaną reakcję władz. Premier Jafar Hassan ogłosił trzydniową żałobę narodową. Śledztwo ma wyjaśnić, co stało za atakiem i czy brały w nim udział także inne osoby.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.