Awantura w samolocie. Lecieli z Wysp Kanaryjskich, oskarżają linie lotnicze

Sytuacja miała miejsce na pokładzie samolotu linii Iberia Express, w trakcie lotu z Madrytu na Gran Canarię. Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi bezpieczeństwa pasażerów, połowa miejsc powinna pozostać pusta. Pasażerowie uważają, że zostali narażeni na zarażenie koronawirusem.

Uczestnicy lotu czuli dyskomfort z powodu braku zachowania bezpiecznego dystansu
Źródło zdjęć: © Twitter.com
Ewelina Kolecka

Pasażerowie uważają, że personel nie rozmieścił ich w odpowiednich sposób. Rząd Hiszpanii nakazał, aby uczestnicy lotów utrzymywali od siebie co najmniej 2-metrową odległość. Tymczasem w trakcie lotu nie przestrzegano tych zaleceń.

Jak zareagowali pasażerowie linii lotniczych Iberia Express?

Wielu pasażerów dokumentowało sytuacje na nagraniach i zdjęciach. Jak podaje "USA Today Post", zdecydowali się także nagłośnić niewłaściwe zachowanie personelu za pośrednictwem mediów społecznościowych. Niektórzy zwracali uwagę stewardom jeszcze w trakcie lotu, domagając się zapewnienia im bezpieczeństwa.

Gdzie jest bezpieczna odległość @Iberia? Samolot jest prawie pełny, nie ma nawet pustych miejsc pomiędzy pasażerami. To skandal – "USA Today Post" cytuje wpis jednej z uczestniczek lotu.

Rzecznicy Iberia Express zareagowali na krytyczne komentarze. Zapewnili jednak, że przestrzegają wszystkich procedur bezpieczeństwa. Jak argumentują, codziennie czyszczą i dezynfekują wszystkie elementy kabin. Stosują także specjalne filtry, które mają eliminowaćryzyko zarażenia COVID-19.

Sprawą feralnego lotu zainteresowała się partia polityczna Koalicja Kanaryjska. Jej przedstawiciel Ana Oramas zapowiedział, że poprosi władze Madrytu o interwencję w sprawie linii lotniczych, których zachowanie określił jako "niedopuszczalne".

Zobacz też: Mamy coraz więcej masek, kombinezonów i środków do dezynfekcji

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie