Aleksander Sławiński| 

Białoruś nie zrezygnuje z programu jądrowego. Łukaszenka: nie ulegniemy presji

184

Aleksander Łukaszenka zapowiedział, że Białoruś będzie kontynuowała swój program rozwoju technologii jądrowych. Prezydent zapewnia, że służy on wyłącznie budowie kolejnych elektrowni atomowych. Dodał, że jest gotów na podjęcie współpracy z organizacjami międzynarodowymi.

Aleksander Łukaszenka planuje budowę kolejnych elektrowni atomowych.
Aleksander Łukaszenka planuje budowę kolejnych elektrowni atomowych. (GETTY, Nikolai Petrov/BelTA/TASS)

Aleksander Łukaszenka oznajmił w piątek, że jego kraj będzie nadal działał na rzecz rozbudowy energetyki jądrowej, mimo prób jej ograniczania. Stwierdził też, że realizowany przez Białoruś program jest całkowicie bezpieczny.

Jak donosi agencja TASS, Łukaszenka w czasie spotkania z Viktorem Orbanem mówił, że Białoruś będzie stanowczo reagować na wszelkie próby ograniczenia pokojowych programów nuklearnych. Spotkanie z premierem Węgier dotyczyło właśnie energetyki jądrowej. Omawiano na nim plany budowy nowych reaktorów na Białorusi oraz rozbudowy węgierskiej elektrowni jądrowej w miasteczku Paks.

Białoruś i Węgry nie zamierzają ulegać wywieranej na nie pod różnymi pretekstami presji. Nasze państwa spotkały się ostatnio z całkowicie bezprecedensowymi próbami ograniczania swego suwerennego prawa do realizacji pokojowych programów nuklearnych - oznajmił Łukaszenka.

Według niego Budapeszt i Mińsk zamierzają wspólnie przeciwdziałać naciskom z zewnątrz oraz współpracować przy realizacji kolejnych projektów. Jak stwierdził, Białoruś nigdy nie będzie akceptować prób wpływu na swą politykę energetyczną, która jest jej wewnętrzną sprawą i której "przyświecają ideę bezpieczeństwa, transparentności i otwartości".

Oświadczył też, że międzynarodowe agencje takie jak Międzynarodowa Agencja Energetyki Jądrowej czy wysłannicy Unii Europejskiej będą mieli pełny wgląd w działanie białoruskiego programu jądrowego. Nowe elektrownie będą mogły też dostarczać energię do państw sąsiedzkich.

Czytaj także:

Elektrownia atomowa na Białorusi

Nasz wschodni sąsiad planuje w tym roku otworzyć swoją pierwszą elektrownie atomową w Ostrowcu. Jej budowa rozpoczęła się w 2011 roku, a w kwietniu tego roku zakończył się próbny rozruch. Obiekt położony jest tuż przy granicy litewskiej.

Litwa kilkukrotnie protestowała przeciw budowie elektrowni - powodem jest zarówno fakt, że leży ona ledwie kilkadziesiąt kilometrów od Wilna, jak i to, że do chłodzenia wykorzystywana jest woda z rzeki Wilii, która następnie przepływa przez dwa największe litewskie miasta - stołeczne Wilno oraz Kowno. W przypadku wycieku substancji radioaktywnych istnieje więc ryzyko, że zostałyby wraz z wodą błyskawicznie przeniesione na teren kraju.

Zobacz także: Białoruś. Sytuacja jest krytyczna. Przybywa zarażonych, a Łukaszenka idzie w zaparte

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić