Chcieli odstrzelić 120 bobrów. Teraz wydali oświadczenie

Nadleśnictwo Staszów wycofało się z planowanego odstrzału bobrów w odpowiedzi na falę krytyki ze strony opinii publicznej. Kontrowersyjna decyzja dotyczyła eliminacji 120 z 150 osobników. W swoim oświadczeniu nadleśnictwo zadeklarowało gotowość do otwartego dialogu.

Nadleśnictwo Staszów planowało odstrzał 120 bobrówNadleśnictwo Staszów planowało odstrzał 120 bobrów
Źródło zdjęć: © Pexels
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Nadleśnictwo Staszów planowało odstrzał 120 bobrów.
  • Decyzja spotkała się z ostrą krytyką środowisk ekologicznych.
  • Nadleśnictwo wycofało się z planów.

Planowany odstrzał bobrów

Nadleśnictwo Staszów, położone w województwie świętokrzyskim, uzyskało zgodę na odstrzał aż 120 bobrów z lokalnej populacji liczącej około 150 osobników.

Decyzja ta obejmowała również działania takie jak niszczenie tam oraz zasypywanie nor, a jej celem miała być ochrona infrastruktury retencyjnej przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzęta. Planowany odstrzał spotkał się z falą sprzeciwu ze strony organizacji ekologicznych i przyrodników.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pokazała wideo z plaży w Gdyni. To nie foka

Stowarzyszenie Nasz Bóbr oraz inicjatywa Nasze Lasy zwracały uwagę, że bobry odgrywają niezwykle ważną rolę w ekosystemach – wspomagają naturalną retencję wody, tworzą siedliska dla wielu gatunków i przeciwdziałają skutkom suszy. Zamiast drastycznych działań, postulowano wprowadzenie alternatywnych metod ochrony infrastruktury, takich jak wzmacnianie brzegów specjalnymi siatkami.

Przyrodnicy przypominali również, że bobry w sposób naturalny wspierają procesy hydrologiczne. Ich obecność w krajobrazie niesie ze sobą szereg korzyści dla różnorodności biologicznej i funkcjonowania całych ekosystemów.

Rezygnacja z kontrowersyjnych działań

Nadleśnictwo Staszów ogłosiło rezygnację z planowanych działań. "W trosce o dobro przyrody, poszanowanie głosu społeczeństwa obywatelskiego oraz konieczność wypracowania rozwiązań równoważących ochronę środowiska z bezpieczeństwem infrastruktury, podjęta zostanie próba znalezienia alternatywnego i mniej inwazyjnego rozwiązania" – podano w oświadczeniu.

Nadleśnictwo zadeklarowało gotowość do dialogu z organizacjami pozarządowymi, mieszkańcami oraz instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska. Podkreślono, że dotychczas nie podjęto żadnych działań wynikających z decyzji RDOŚ, a procedura uzyskania zgody była zgodna z przepisami prawa.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie