Chełmno pożegnało matkę i trójkę dzieci. Poruszający wpis po pogrzebie ofiar czadu

W Chełmnie pochowano 31-letnią Zuzannę i jej troje dzieci - ofiary śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla. Jak podaje fakt.pl, właścicielka miejscowego zakładu pogrzebowego opisała w mediach społecznościowych trudną uroczystość i podziękowała mieszkańcom za wsparcie. Jej słowa ściskają za gardło.

DramatPoruszający wpis po pogrzebie ofiar czadu. Głos zabrała właścicielka zakładu pogrzebowego
Źródło zdjęć: © Facebook, PSP Chełmno
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Pogrzeb ofiar odbył się 21 stycznia br. w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie). Uczestnicy pożegnali Zuzannę (matka) oraz Oliwię (7l.), Nikolę (11l.) i Mikołaja (2l.), którzy - według wstępnych ustaleń - zmarli z powodu sporego stężenia czadu w mieszkaniu. Martwe dzieci znaleziono w łóżkach, ciało matki znajdowało się zaś w korytarzu.

Tuż po ceremonii wzruszający wpis zamieściła na Facebooku właścicielka zakładu pogrzebowego, który odpowiadał za pochówek całej rodziny. O sprawie jako pierwszy napisał Fakt.pl. - Ta uroczystość była wyjątkowo trudnym doświadczeniem - wyjawiła szefowa Zakładu Pogrzebowego Znicz w Chełmnie.

Chełmno pożegnało matkę i trójkę dzieci. Poruszający wpis po pogrzebie ofiar czadu

Właścicielka Zakładu Pogrzebowego Znicz napisała, że składa podziękowania za liczną obecność, wsparcie i solidarność wobec rodziny. Zaznaczyła, że ogrom empatii ze strony mieszkańców Chełmna i okolic był realnym oparciem dla bliskich. Podkreśliła też kompetentność pracowników swojej firmy.

Ich postawa, profesjonalizm i człowieczeństwo w tak trudnych okolicznościach zasługują na najwyższe uznanie. Rodzinie Zmarłych składamy wyrazy najgłębszego współczucia. Niech pamięć o Nich pozostanie żywa w sercach wszystkich, którzy Ich znali i kochali - dodała.

Jak przypomina właśnie portal Fakt.pl, zarzuty w sprawie śmierci trzech osób - matki oraz trójki dzieci - postawiono już właścicielce budynku (według śledczych usiłowała ona załatwić fałszywy dokument, który potwierdzał przegląd).

Z kolei zarzut poświadczenia nieprawdy usłyszał kominiarz, który wystawił dokument, nie przeprowadzając uprzednio kontroli. Wstępne ustalenia śledczych mówią o utlenianiu się gazu z przepływowego podgrzewacza wody.

Wybrane dla Ciebie