Przesłuchano właścicielkę baru. Tak się zachowywała mówiąc o kelnerce
Jessica Moretti, właścicielka baru Le Constellation w Crans-Montanie, została przesłuchana - donosi serwis bfmtv.com. Jak czytamy, kobieta była bardzo poruszona podczas rozmowy ze śledczymi. Odpowiadała na pytania dotyczące m.in. bezpieczeństwa.
Jessica Moretti, właścicielka baru Le Constellation w Crans-Montanie, gdzie 1 stycznia doszło do tragicznego pożaru, została przesłuchana przez śledczych z kantonu Valais. Przypomnijmy, że w lokalu Le Constellation, który 39-latka prowadziła razem z zatrzymanym już mężem, zginęło 40 osób, a kolejnych 116 zostało rannych.
Według serwisu bfmtv.com Moretti miała odpowiadać w środę aż 11 godzin na pytania śledczych. Opuściła budynek sądu w otoczeniu licznych kamer, wraz ze swoim adwokatem, mecenasem Nicolą Meierem. Właścicielka baru i jej adwokat nie zabierali głosu.
Pożar w Crans-Montacie. Przesłuchali właścicielkę
Portal bfmtv.com dotarł jednak do szczegółów przesłuchania. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Moretti "płakała, wspominając wydarzenia, swojego męża oraz Cyane Panine", czyli kelnerkę, która zginęła w barze. To właśnie ta kobieta trzymała zimne ognie, będące jednym ze źródeł nieszczęścia.
Jessica Moretti była na przykład pytana o zimne ognie, które były przyczyną wybuchu pożaru. Według relacji uczestników przesłuchania właścicielka wyjaśniła, że zmienili m.in. model świec, które znalazły się w butelkach po szampanie na takie, które paliły się krócej, ze względów bezpieczeństwa. Właścicielka miała też zeznać, że barmani i kelnerzy nie byli szkoleni w zakresie postępowania w razie pożaru, ale tym razem dodała, że przeszkoleni byli dwaj ochroniarze. Miała również nie opuszczać lokalu z kasa fiskalną, jak donosiły media - choć nie do końca jest jasne, jak postępowała, gdy lokal trawiła pożoga.
Moretti odjechała po przesłuchaniu czarnym pojazdem. Nadal ma zakaz opuszczania kraju. Jej mąż przebywa w areszcie. Oboje mają odpowiedzieć za spowodowanie pożaru, nieumyślne spowodowanie śmierci oraz obrażeń ciała.