Ciało pana Stanisława rozkładało się dwa lata. Myśleli, że wyjechał

Szokujące odkrycie we wsi Przytok. W mieszkaniu gminnym znaleziono ciało pana Stanisława, który zmarł dwa lata temu. Zwłoki były w takim stanie, że nikt ich nie rozpoznał. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza". Wszyscy zastanawiają się, jak nikt nie był w stanie tak długo odkryć prawdy.

Makabryczne odkrycie w LubuskiemMakabryczne odkrycie w Lubuskiem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jaap Arriens
Rafał Strzelec

Jak opisuje "GW", zwłoki pana Stanisława odkrył wójt gminy Zabór Robert Sidoruk, który udał się tam wraz z policją i urzędnikami. Byli przekonani, że mieszkanie jest puste, a jego lokator wyjechał. Prawda była jednak przerażająca.

To się nie mieści w głowie, że tak można było zaniedbać człowieka, ale także gminne mienie. Nikogo w tej historii nic nie interesowało - powiedziała zbulwersowana radna gminy Joanna Szych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wojskowy ostrzega ws. Rosji. "To moja największa obawa"

Zwłoki były w takim stanie, że nie było wiadomo, kiedy pan Stanisław zmarł i co było przyczyną. Według informacji "Wyborczej", powołując się na prokuraturę, "narządy wewnętrzne zmumifikowały się". Nie wiadomo, czy śmierć zaszła z przyczyn naturalnych, czy ktoś się do niej przyczynił. Konieczne będą ekspertyzy i badania DNA, aby potwierdzić tożsamość denata.

Zmarł dwa lata temu. Nikt go nie szukał

"GW" podaje, że denat mieszkał od 2019 roku w kamienicy socjalnej w miejscowości Przytok, nieopodal Zielonej Góry, w jednym z mieszkań. Miał do dyspozycji pokój i ubikację. Sąsiedzi przyznali, że nie widzieli mężczyzny od dwóch lat, dlatego sami są zaskoczeni makabrycznym odkryciem. Myśleli, że ich sąsiad wyjechał. Prawda okazała się zupełnie inna. Mieszkańcy kamienicy niczego niepokojącego nie zauważyli.

Ciało mieszkańca rozkładało się dwa lata w gminnym mieszkaniu, bo żadnemu urzędnikowi nie przyszło do głowy, by sprawdzić, dlaczego wysłane do niego listy zostają bez odpowiedzi. Nikogo nie zastanowiło, dlaczego od dwóch lat nikt mężczyzny we wsi nie widzi. To jest przerażające - podsumowuje radna Szych.

Sąsiedzi przypomnieli sobie, że pan Stanisław zarabiał zbierając złom. Pewnego dnia zostawił jednoślad u kolegi na działkach. Zbiegło się to z jego zniknięciem. Mężczyzna zazwyczaj przypinał rower do poręczy schodów. Od dwóch lat tak się jednak nie stało.

Posłanka Lewicy, Anita Kucharska-Dziedzic, krytykuje wójta i uważa, że ta sytuacja jest jego kompromitacją.

Sprawa bulwersuje, bo w samorządach brakuje funduszy na projekty socjalne, które pomagałyby wychodzić ludziom z bezdomności, znaleźć pracę. A wójt tuż po wygranych wyborach podwyższył sobie pensję. Teraz takiej podwyżki nie da się obronić - oceniła w rozmowie z "GW".
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie  Lasów Miejskich
Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie Lasów Miejskich
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Izrael stawia warunki. Chodzi o Liban. Netanjahu "straci coś cennego"
Izrael stawia warunki. Chodzi o Liban. Netanjahu "straci coś cennego"
Zauważył je w potoku. Akcja policji i saperów w Bielsku-Białej
Zauważył je w potoku. Akcja policji i saperów w Bielsku-Białej