Prezes OSP Rzeszów-Biała w pewnym momencie upadł na posadzkę. Nabożeństwo zostało przerwane, a Konradowi Kotuli natychmiast udzielono pierwszej pomocy. Niestety, pomimo wielu starań mężczyzna zmarł.
Serwis rzeszow24.info kontaktował się w tej sprawie z Krzysztofem Ciechanowskim, rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Ustalono, że po zgonie prezesa lokalnej OSP podjęto rutynowe działania. Prokurator wyjaśnił, że sekcja zwłok w takich przypadkach to standardowa procedura, która ma na celu oficjalne potwierdzenie przyczyny zgonu w miejscu publicznym.
Jak zaznaczył rzecznik, te czynności to jedynie formalność i prawdopodobnie sprawa zostanie umorzona. Śledczy przypuszczają, że przyczyną tragedii mogły być nagłe problemy zdrowotne - pisze portal.
Żegnają druha i prezesa OSP
Na facebookowym profilu OSP Rzeszów-Biała pojawiło się pożegnanie Konrada Kotuli.
Odszedł od nas człowiek niezwykle oddany służbie, zawsze gotowy nieść pomoc innym, życzliwy, odpowiedzialny i pełen serca dla naszej strażackiej rodziny. Jego zaangażowanie, siła i obecność na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Wierzymy, że św. Florian przyjął Go do swojej strażackiej służby tam, gdzie nie ma już cierpienia, a płomień oznacza tylko światło i nadzieję - podkreślono.