Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Demolka na stacji Orlenu w Rymaniu. Policjanci ukarani

127
Podziel się:

Zakończyło się postępowanie w sprawie dwóch policjantów, którzy brali udział w pamiętnym zdarzeniu na stacji benzynowej Orlenu w Rymaniu (woj. zachodniopomorskie). Jeden z funkcjonariuszy podczas interwencji oddał 3 strzały.

Demolka na stacji Orlenu w Rymaniu. Policjanci ukarani
W Rymaniu 37-latka pod wpływem środków odurzających zdemolowała budynek stacji benzynowej. (PAP, YouTube)

Do pamiętnego zdarzenia doszło pod koniec lutego tego roku. 37-letnia kobieta najpierw na oczach policjantów dwukrotnie wjechała w witrynę sklepu stacji benzynowej, po czym z piskiem opon odjechała, potrącając lekko funkcjonariusza, który próbował ją zatrzymać. Jeden z policjantów oddał w kierunku samochodu kobiety 3 strzały.

Jak informuje TVN24, właśnie zakończyło się śledztwo wyjaśniające w sprawie dwóch policjantów biorących udział w akcji na stacji w Rymaniu. Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie podinspektor Alicja Śledziona poinformowała portal, że po "wnikliwej analizie" całej interwencji stwierdzono, że oddanie strzałów przez funkcjonariusza w celu zatrzymania auta było zasadne i zgodne z przepisami.

Rzeczniczka zachodniopomorskiej policji informuje także, że z uwagi na wykrycie innych nieprawidłowości policjanci zostaną ukarani naganą - to najniższy możliwy wymiar kary.

Podczas postępowania wyszło na jaw, że zawiodła komunikacja wewnętrzna patrolu z dyżurnym jednostki oraz wadliwie wykonano zapis na temat interwencji w notatniku służbowym - informuje portal TVN24.

37-letnia Katarzyna A. uciekła z miejsca z zdarzenia, jednak po przejechaniu 50 km sama zgłosiła się na komisariat w Koszalinie. Następnego dnia kobietę przewieziono do Kołobrzegu, gdzie wciąż prowadzone jest śledztwo w sprawie niebezpiecznego incydentu na stacji paliw. Badania wykazały, że 37-latka w momencie zdarzenia była pod wpływem środków odurzających.

Co grozi 37-letniej kobiecie?

Kobieta tłumaczyła swoje irracjonalne zachowanie konfliktem z partnerem podróży. Katarzyna A. usłyszała trzy zarzuty: uszkodzenia mienia o wartości 20 tys. złotych, spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa narażenia zdrowia i życia dwóch pracownic stacji oraz policjanta, a także zarzut prowadzenia auta w stanie odurzenia narkotykiem. Obecnie kobieta przebywa w areszcie tymczasowym. Grozi jej 5 lat więzienia.

Zobacz także: Tragedia w Raciborzu. "Ratowali życie sprawcy". Poruszające informacje ze Śląska
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(127)
kikut
rok temu
Strzelaj w opony, downie jeden.
Ggggggggg
rok temu
Bidny instrybutor...
jajcarz
rok temu
Najważniejsze że instrybutory przeżyły !
gerald
rok temu
powinni odstrzeloic ,jednego potencjalnego morderce za kółkiem mniejteraz wjechała w stacje nastepnym razem rozjedzie matke z dzieckiem np.jazda po alko czy dragach powinna byc traktowana jako próba zabójistwa lub co najmniej ciezkiego uszkodzenia ciała nawet jesli do wypadku nie doszło.
Beeskup
rok temu
Tych wadliwie sporzadzonych notatek jest masa" ginace raporty itp. PiS sie niby wzial szlachetnie za kumoterstwo w sadach co ma byc przykrywa dla systemowego zamchu na demokracje - chca byc pewni ze moga zrobic wszystko - A CO Z INNYMI KASTAMI - MYJACYMI SOBIE RECE NAWZAJEM? -tego juznie widza!!! Jest to tez wynikiem zatrudniania "na szybko" nowych milicjantow - 3miesiace szkolenia i do sluzby - kpina!!!!
stop pisu
rok temu
Tak to jest jak na co dzień pilnuje się schodów i domu na Żoliborzu potem gdy jest prawdziwa akcja szeryfowie głupieją i nie pamiętają procedur. Przykre i żenujące a na końcu dostają regularne podwyżki za służenie partii rządzącej, które nijak nie przekładają się na wyszkolenie i profesjonalizm milicji.
Lolo Partyzan...
rok temu
"...wadliwie wykonano zapis na temat interwencji w notatniku służbowym..." - czyli nakłamali sporządzając notatkę służbową. Baranki, nie zwrócili uwagi, że są filmowani.
smutna prawda
rok temu
przykre jest to co mi sie nasuwa na myśl w takich sytuacjach to myśl,że jeśli kiedykolwiek doszło by do jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego zewnetrznego czy wewnetrznego to nie będzie w naszym pieknym kraju komu i kogo bronić bo funkcjonariusze róznych służb powystrzelają siebie i cywili nawzajem a wróg tylko pozamiata po takim bagnie
a co z
rok temu
tymi "expertami", co utrudniali działania policji podczas tej akcji???
amen
rok temu
Psy nieszkolone sa niebezpieczne !!!!!
peerelczyk
rok temu
Zawsze uważam iż błąd podwładnego jest błędem jego przełożonego. Funkcjonariusz podejmując interwencję na tej stacji paliw robił co mógł. Dobrać się należy do dowódców i to ich obarczyć odpowiedzialnością za ten nieszczęsny incydent.
Janek
rok temu
Gdyby baba zabiła go samochodem, to by było OK, może nawet jakiś order pośmiertnie by mu przyznano.
cynik
rok temu
Śledztwo wykazało wadliwy zapis w notatniku służbowym - to tylko w polskiej policji takie jaja a to że oddano z bliskiej odległości 3 strzały panu Bogu w okno i to w miejscu publicznym to super. Pamiętajcie policjanci - jak już strzelać to na wiwat a kule to niech Bóg nosiw końcu od czego on jest ?
vic
rok temu
Polska policja powinna przejść szkolenie policji starej demokracji np. USA, Francji, Hiszpanii!.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić