"Dla takich chwil warto żyć", stwierdził Jackowski. Ta opowieść wzrusza

Do jasnowidza z Człuchowa zgłosiła się pewna kobieta - internautka i fanka dokonań Jackowskiego, która tym razem potrzebowała nie tylko posłuchać, o czym mówi wizjoner, ale także poprosić go o pomoc w prywatnej sprawie. Jasnowidz postanowił to zrobić, a finał jego pracy wzruszył internautów do łez. Zaniepokojona kobieta może spać spokojnie.

Jasnowidz opublikował wzruszający film. Internauci nie kryli łez.Jasnowidz opublikował wzruszający film. Internauci nie kryli łez.
Źródło zdjęć: © YouTube | Krzysztof Jackowski

Krzysztof Jackowski opublikował nowy film, który zatytułował niezwykle wymownie: "Dla takich chwil warto żyć". Zachęceni internauci postanowili posłuchać, o czym tym razem opowie jasnowidz. Czyżby akcja, w której uczestniczył, okazała się być owocna i po raz kolejny komuś pomógł?

Nie pomylili się. Jasnowidz opowiedział o pewnej kobiecie, która skontaktowała się z nim drogą mailową w dość niepokojącej sprawie. Była przybita.

Wysłała do mnie maila ze zdjęciem przystojnego mężczyzny, dość młodego. "Dzień dobry, to zaginiony Arkadiusz R., rocznik 1978. Przyjechał do mnie, ale ja nie chciałam z nim rozmawiać, bo nie zgodziłam się na jego wizytę. Jego auto odnaleziono wczoraj wieczorem w okolicach miejscowości Jerka" - czyta jasnowidz z Człuchowa. To fragm. maila od zaniepokojonej kobiety. Bała się, że mężczyzna zaginął, a być może nawet nie żyje.

Krzysztof Jackowski niemal od początku czuł, że sprawa ta jest nietypowa, a także, że jest spora szansa na to, że mężczyzna zostanie odnaleziony cały, ale niekoniecznie zdrowy. Jasnowidz podkreślił, że widział mężczyznę w szpitalu. Postanowił więc odpisać zaniepokojonej kobiecie.

Ja tej pani odpisałem tak. Zrobiłem to wczoraj. "Szanowna pani (...), mam odczucie, że ten człowiek, mimo wszystko, żyje. On odjechał z tego miejsca jakimś autostopem. Pojechał on w swój rejon zamieszkania, czyli w rejon Śląska. Nie wiem, dlaczego auto zostawił w tym miejscu, ale chyba auto się jemu zepsuło i zostawił je. Mam odczucie, że niebawem rozwiąże się ta sprawa i pani się dowie, że on żyje" - po czym dodał - i skojarzył mi się z nim szpital - mówi Jackowski.

Nos nie mylił wprawionego jasnowidza. Okazało się, że po raz kolejny miał rację, a kobieta wkrótce mu podziękowała.

Dzisiaj dostałem odpowiedź od tej pani, która brzmi... krótko. "Dzień dobry panie Krzysztofie. Piszę, aby podziękować i potwierdzić pana wizję. Arkadiusz żyje i jest szpitalu neuropsychiatrycznym. Życzę panu i pana rodzinie wszelkiego dobra" - przeczytał uśmiechnięty Krzysztof Jackowski.

"Dla takich chwil warto żyć" - zatytułował kolejny swój film jasnowidz z Człuchowa.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Emilia mała iść do paczkomatu. Nagły zwrot w sprawie
Emilia mała iść do paczkomatu. Nagły zwrot w sprawie
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
18-latka nie żyje. Wiemy, co dzieje się z 20-letnim kierowcą
18-latka nie żyje. Wiemy, co dzieje się z 20-letnim kierowcą
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty
Weszli na poddasze domu w Bukownie. Tak się tłumaczyła kobieta
Weszli na poddasze domu w Bukownie. Tak się tłumaczyła kobieta
Zablokował drogę i wyskoczył z auta. Przypatrzcie się
Zablokował drogę i wyskoczył z auta. Przypatrzcie się
Masowe zatrzymania w Korei Północnej. Kuriozalny powód
Masowe zatrzymania w Korei Północnej. Kuriozalny powód
83-latka zapomniała drogi do domu. Jest finał sprawy
83-latka zapomniała drogi do domu. Jest finał sprawy