Jak podaje portal "Hindustan Times", śledczym udało się już wydobyć z wraku jedną z dwóch czarnych skrzynek, a poszukiwania drugiej są już w toku. Czarna skrzynka jest oczywiście urządzeniem, która jest zamontowane w samolocie i ma na celu ułatwienie odczytania tego, co działo się na pokładzie w czasie ewentualnego wypadku.
Wiadomo, że zbierze się specjalnie powołana komisja, która będzie odtwarzać zarejestrowany sygnał skrzynki. Nie wiadomo jednak, kiedy możemy poznać jej zapis.
Katastrofa w Indiach. Przeżyła jedna osoba
Katastrofa samolotu Boeing 787 Dreamliner w Indiach stała się jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii lotnictwa. Samolot linii Air India rozbił się tuż po starcie z lotniska w Ahmadabadzie, co doprowadziło do śmierci 230 pasażerów i 12 członków załogi. Lot trwał niespełna minutę, zanim maszyna zaczęła opadać i uderzyła w budynek hostelu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Samolot wbił się w budynek. Nagrania z momentu katastrofy w Indiach
Maszyna wystartowała po godz. 10 czasu polskiego, ale już kilkadziesiąt sekund później stracono sygnał. Samolot, który dotarł na wysokość kilkuset stóp, zaczął opadać, aż uderzył w okoliczne budynki.
Wśród ofiar znalazła się pięcioosobowa rodzina z Radżastanu, w tym dr Komi Vyas i jej mąż dr Prateek Joshi - lekarze oraz troje ich dzieci. Jedynym ocalałym jest 40-letni Brytyjczyk pochodzenia indyjskiego, Vishwash Kumar Ramesh, który zdołał opuścić wrak samolotu. Mężczyzna siedział przy wyjściu ewakuacyjnym i doznał jedynie niegroźnych obrażeń.
Kapitan Sumeet Sabharwal ostrzegał po starcie, że samolot "traci moc". Przez radio mówił: - Mayday. Brak ciągu, tracimy moc, nie możemy unieść się w powietrze - podaje brytyjska rozgłośnia LBC. Boeing 787 Dreamliner, mimo że uznawany za bezpieczny, miał w przeszłości kilka incydentów. Problemy techniczne, takie jak utrata ciśnienia w kabinie czy awarie systemów, były zgłaszane już wcześniej.