Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
W sobotni poranek doszło do zalania kościoła na Śląsku. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, a część świątyni została czasowo wyłączona z użytkowania. Trwa usuwanie skutków zdarzenia oraz ustalanie jego przyczyn.
W sobotni poranek, 7 lutego, doszło do poważnego zalania kościoła w Mysłowicach. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe. W akcji brały udział zastępy Państwowej Straży Pożarnej, a także jednostki OSP Mysłowice Janów, OSP Kosztowy oraz OSP Dziećkowice.
Prawdopodobnie doszło do wycieku wody z systemu przeciwpożarowego/sieci wodociągowej - poinformował na Facebooku Radny Miasta Mysłowice Adrian Panasiuk.
Z powodu zalania i prowadzonych prac porządkowych konieczne było wyłączenie prądu, co wpłynęło na funkcjonowanie świątyni. Parafia przekazała ważne informacje dotyczące najbliższych dni oraz organizacji nabożeństw.
W związku z zalaniem kościoła i koniecznością wyłączenia prądu do odwołania nie będzie transmisji na kanale YouTube. Poranna Msza Święta odbywa się w kaplicy Św. Rodziny. Na chwilę obecną nie wiemy ile czasu kościół pozostanie niedostępny dla wiernych - informuje Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach.
Jednocześnie parafia podkreśla, że wszystkie Msze Święte będą odprawiane, jednak z uwagi na wyłączenie części budynku wprowadzono zmiany organizacyjne. Wejście do kościoła możliwe będzie wyłącznie przez dwoje drzwi w transepcie, czyli w nawie poprzecznej znajdującej się w środkowej części świątyni. Drzwi wejściowe z tyłu kościoła, z których wierni korzystali na co dzień, pozostaną zamknięte ze względu na wyłączenie tej części obiektu z użytkowania.
Parafia podziękowała za pomoc przy usuwaniu skutków zalania. "Dziękujemy wszystkim, którzy od samego rana pomagają w uporządkowaniu kościoła! Dziękujemy również wszystkim za wsparcie duchowe i materialne" – przekazuje parafia.