Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|
aktualizacja

Dramat polskiej rodziny na Wyspach. Nie żyje 14-letni Marcel

42
Podziel się:

Brytyjskie media nagłośniły tragiczną sprawę śmierci polskiego chłopca z marca bieżącego roku. 14-letni Marcel zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku podczas odwiedzin w bloku swojej babci we wschodnim Londynie.

Dramat polskiej rodziny na Wyspach. Nie żyje 14-letni Marcel
14-latek zginął w marcu (Karolina Bruchal)

Portal dailymail.co.uk ujawnił wstrząsającą historię polskiej rodziny mieszkającej w Wielkiej Brytanii. W marcu bieżącego roku dotknęła ich niewyobrażalna tragedia, która na zawsze odmieniła ich życie. To wtedy 14-letni syn Marcel zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

19 marca Marcel przebywał u swoich dziadków we wschodniej części Londynu. 14-latek był wielkim pasjonatem astronomii, dlatego chciał wykorzystać okazję i poobserwować gwiazdy z siódmego piętra bloku mieszkalnego, w którym mieszkali jego dziadkowie. Niestety ok. 21:15 nastolatek wypadł z balkonu, a następnie z impetem uderzył o asfalt.

Na miejsce zdarzenia w ciągu 20 minut przybyła karetka pogotowia. Następnie niezwłocznie przewieziono go do szpitala. Niestety pomimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia Marcela, obrażenia jego ciała były zbyt poważne. Głos w sprawie zabrała babcia chłopca, która wspomina, że niebo tego wieczora było gwiaździste i przelatywała nawet kometa. Miało to wzbudzić ogromne zainteresowanie 14-latka.

Ten wieczór był bardzo gwiaździstą nocą, a obok przelatywała kometa. Może wychylił się, żeby się przyjrzeć... Wiemy na pewno, że Marcel tego nie planował - powiedziała załamana babcia.

"Leżał daleko od budynku"

Babcia opowiedziała, w jaki sposób dokładnie doszło do tragedii. Jeden z członków rodziny nagle zaczął krzyczeć, a następnie wyprowadził kobietę na balkon. To właśnie wtedy zobaczyła, że jej wnuk leży pod blokiem. Po zejściu na dół wraz z mężem Krzysztofem chłopiec nie wykazywał oznak życia. Iwoulia wspomina go jako świetnego ucznia, który kochał astronomię.

Wybiegliśmy z bloku i zobaczyliśmy, jak tam leży. Nie było go na chodniku, leżał daleko od budynku. Krzyczałam histerycznie, trzęsłam się - opowiedziała babcia Marcela.

W sprawie śmierci dziecka przeprowadzono śledztwo. Kilka miesięcy przed śmiercią Marcel miał być prześladowany przez rówieśników. Bliscy wykluczali jednak, że chłopiec mógł popełnić z tego powodu samobójstwo. Jeden z członków rodziny wspomina, że 14-latek zawsze poruszał się po balkonie na palcach, aby mieć lepszy widok. Zapewne tak było również tragicznego wieczoru. W śledztwie w sprawie jego śmierci detektywi nie znaleźli podejrzanego, w tym również listu pożegnalnego.

Zobacz także: Kiedy powstanie CPK? Horała odpowiada na niewygodne pytania
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(42)
Anna
2 miesiące temu
Zastanawiam się, kto pisze te artykuły. Gramatyka poniżej poziomu szkoły podstawowej.
Pytanie
2 miesiące temu
Cytat: "Po zejściu na dół z mężem Krzysztofem chłopiec nie okazywał znaków życia"... Kto to pisał?
Hura
2 miesiące temu
Kiedyś się kupowało humor z zeszytów a teraz już nie trzeba.
Nunja
2 miesiące temu
Historia opisana powyżej jest dla mnie nieco dziwna. Ale być może było tak jak mówią dziadkowie i piszą pismaki. To ja Wam może opowiem swoją historię. Kilka lat temu omdlałam w jednej ze znanych sieciówek, oferujących kawę. Należy zaznaczyć, że sytuacja ta miała miejsce rownież w Anglii. W jednym z bardziej urokliwych miasteczek pod Londynem, gdzie nie można by się nawet spodziewać takiego wydarzenia. A więc stoję, piję kawę i nagłe hop... na podłogę. Ludzie podobno spanikowani, ktoś dzwoni na pogotowie. CIEMNI PANOWIE którzy podawali mi kawę, bardzo chcieli mnie zabrać na zaplecze w celu odczekania na karetkę. Ktoś powiedział, że absolutnie nie. Pogotowie przyjechało. Ja w międzyczasie miałam ZAPAŚĆ. W szpitalu ktoś wpadl przypadkiem na to by zrobic badania toksykologiczne. Wyszło,że podano mi TABLETKĘ GWAŁTU. No i rzeczywiście nagranie z kamery przemysłowej pokazało, że Panowie Ciemni, wrzucili coś do mojej kawy. Sprawa poszła do sądu. Panowie dostali karę więzienia (niedługą, ale jednak) jak i pieniężną.Od tego czasu przestałam odwiedzać kawiarnie, typu szybkiej obsługi. Uważajcie na siebie.
Gjhu
2 miesiące temu
Po zejściu na dół z mężem Krzysztofem chłopiec nie dawał oznak życia. Kto to puszek dwunastolatek/?
Abc
2 miesiące temu
Jest tragedia dla rodziny ale to było w marcu a teraz sierpień
Adaś
2 miesiące temu
Chodził na palcach żeby lepiej gwiazdy widzieć?
Ffff
2 miesiące temu
Kogo to obchodzi?
Explicite
2 miesiące temu
Nie ma odpowiednich słów aby opisać tą i podobne tej tragedie. Spoczywaj dziecino w Pokoju Pana .
joleczka
2 miesiące temu
"poruszał Się o balkonie na palcach"... PO CO? DLACZEGO?
Ot co
2 miesiące temu
PrzeslAdowanie
nina34
2 miesiące temu
Wspolczucia dla rodziny! Ale znow kolejna polska rodzina przesladowana za granica..... cos chyba nie tak!?!?
BabciaEla
2 miesiące temu
Boże, miej go w Swojej opiece, niech spoczywa w pokoju, amen
Peegdras@@
2 miesiące temu
Biedne dziecko. Ogromna tragedia.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić