Dramat w Grudziądzu. 42-letnia fryzjerka skazana

Wyrok 6,5 roku bezwzględnego więzienia usłyszała Joanna F., 42-letnia fryzjerka z Grudziądza za jeden cios nożem, wskutek którego zmarł jej młodszy kochanek. Głośna sprawa rozegrała się 2020 roku. Wiadomo jednak, że to jeszcze nie koniec.

.Koszmar fryzjerki z Grudziądza. Zapadł wyrok w jej sprawie
Źródło zdjęć: © Inne

Do tragedii doszło późnym wieczorem 19 grudnia 2020 roku, w mieszkaniu w centrum Grudziądza, przy Alei 23 Stycznia. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem odbywało się tu zakrapiane alkoholem towarzyskie spotkanie. Między 42-letnią fryzjerką a jej młodszym o siedem lat kochankiem doszło do kłótni i szarpaniny.

W pewnym momencie Radosław W. był bardzo agresywny. Kobieta chwyciła za kuchenny nóż i zadała mężczyźnie jeden cios. Potem sama mężczyźnie opatrywała rany i wezwała pogotowie, jednak dzień później mężczyzna zmarł w szpitalu.

Choć kobieta nie była oskarżona o zabójstwo, a spowodowanie ciężkich obrażeń, które skutkowały zgonem, i tak groziła jej surowa kara. Kodeks karne za to przestępstwo, opisane w artykule 156 par. 3, przewiduje: karę pozbawienia wolności od lat 5, karę 25 lat pozbawienia wolności albo karę dożywotniego pozbawienia wolności. Kobieta ostatecznie usłyszała wyrok 6,5 roku bezwzględnego więzienia.

Moja klientka działała w warunkach obrony koniecznej. Broniła się, bo wcześniej została zaatakowana przez Radosława W. Zadała jeden cios, celując w ramię, ze średnią siłą. Potem opatrywała partnerowi rany, wezwała pogotowie. Nie chciała ani zabić, ani okaleczyć mężczyzny. Po prostu się broniła - przekonuje adwokat Katarzyna Bórawska, obrończyni fryzjerki.

42-letnia fryzjerka skazana. Wszyscy chcą apelacji

Co ciekawe, od wyroku apelować planuje też oskarżycielka posiłkowa w procesie (bliska krewna zmarłego Radosława W.) i prawdopodobnie prokuratura. Wszystkie wymienione strony procesowe od razy wniosły do Sądu Okręgowego w Toruniu o wydanie im pisemnego uzasadnienia orzeczenia, a to najczęściej świadczy o planie apelacji.

Atak wściekłego lisa. Zaatakował ją we własnym ogródku

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"