Dramatyczne zgłoszenie ws. nastolatka. "Brak kontaktu, siny"

Warszawscy mundurowi przed kilkoma dniami otrzymali niepokojące zgłoszenie. - Mężczyzna lat 16 na klatce schodowej, ciężko oddycha, brak kontaktu, siny... - tak brzmiała jego treść. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji.

Warszawskie służby uratowały 16-latka.Warszawskie służby uratowały 16-latka.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Kilka dni temu, tuż po godzinie 5:00, do załogi patrolowej z Pragi Północ dotarło bardzo niepokojące zgłoszenie. - Mężczyzna lat 16 na klatce schodowej, ciężko oddycha, brak kontaktu, siny... - usłyszeli mundurowi.

Starszy sierżant Patryk Bziuk i posterunkowy Piotr Gryszówka "na sygnałach" jechali pod wskazany przez operatora adres. Przez stację ustalali niezbędne informacje dotyczące tego zgłoszenia - relacjonuje nadkom. Paulina Onyszko z północnopraskiej komendy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Turyści ją pomijają, a to duży błąd. "Niesamowite przeżycie"

Jednocześnie przekazała, że na klatce jednej z kamienic funkcjonariusze znaleźli zdezorientowanego nastolatka.

Ratownicy starali się ocenić wstępnie jego stan zdrowia. Chłopak nie wiedział, jak się tam znalazł, miał trudności z mówieniem i utrzymaniem równowagi, nie miał siły stać - czytamy w komunikacie.

Policjanci pomogli przetransportować nastolatka do karetki. Tam sprawdzili jego dane.

Okazało się, że 17-latek był poszukiwany opiekuńczo przez wilanowskich policjantów. Funkcjonariusze razem z ratownikami udali się do szpitala, gdzie chłopak miał zostać dokładnie zbadany. Skontaktowali się również z jego matką. Kobieta po pewnym czasie przyjechała na miejsce i przejęła od policjantów opiekę nad swoim synem - informuje nadkom. Onyszko.

Podziękowała policjantom

Tego samego dnia kobieta przysłała podziękowania dla policjantów.

(...) Chciałabym podziękować patrolowi, który profesjonalnie i z należytym szacunkiem zabezpieczył mojego syna, ratując mu tym samym życie. (...) Szybka interwencja, wezwanie medyków i asysta w szpitalu (...) uratowały moje dziecko. Nie ma słów, żeby wyrazić wdzięczność - napisała.
Wybrane dla Ciebie