Dyrektorka nie pozwoliła uczniom przeczytać jego książki. "Tę książkę napisał homoseksualista"

"Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem" Przemka Staronia miała być prezentem dla uczniów klas VIII. Nie zgodziła się dyrektorka. Powód? Orientacja seksualna jej autora. Sam zainteresowany deklaruje, że nie zamierza dać się stłamsić.

Gdy dyrektorka jednej ze szkół z pobudek homofobicznych nie zgodziła się na zakup jego książki... poszedł z nią pod Ministerstwo Edukacji i Nauki Gdy dyrektorka jednej ze szkół z pobudek homofobicznych nie zgodziła się na zakup jego książki... poszedł ze swoją książką przed budynek Ministerstwa Edukacji i Nauki
Źródło zdjęć: © Facebook | @przemek_staron
Ewelina Kolecka

W październiku ubiegłego roku miała miejsce premiera książki "Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem". Jak przyznał w rozmowie z o2.pl Przemek Staroń, autor, od momentu publikacji nieustannie otrzymuje od dorosłych i młodzieży podziękowania za jej napisanie oraz prośby o dedykacje i autografy. Dobra passa trwała aż do otrzymania pewnej przykrej informacji.

Homofobiczna dyrektorka nie chciała, aby uczniowie czytali jego książkę. Przemek Staroń deklaruje, że nie porzuci swojej misji

Przemek Staroń otrzymał wiadomość od nauczycielki, która chciała z okazji zakończenia roku szkolnego wręczyć "Szkołę bohaterek i bohaterów" wszystkim uczniom klas VIII. Napotkała jednak na stanowczy opór ze strony dyrektorki szkoły, której słowa Staroń przytoczył we wpisie na Twitterze.

Wczoraj się dowiedziałem, że jedna z nauczycielek chciała dla wszystkich klas VIII kupić na zakończenie "Szkołę bohaterek i bohaterów". Nie zgodziła się na to dyrektorka, bo, cytuję, "tę książkę napisał homosekualista". Przybyłem zatem do samego Ministerstwa Edukacji i Nauki, aby na siebie donieść – napisał Przemek Staroń na Twitterze.

Swój wpis Przemek Staroń zilustrował zdjęciem, wykonanym właśnie przed budynkiem Ministerstwa Edukacji i Nauki. W ręku trzymał swoją książkę, dodatkowo założył promującą tytuł koszulkę.

Książka "Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem" to poradnik psychologiczny, który zawiera przemyślenia Przemka Staronia na temat różnych dziedzin życia i metod rozwiązywania problemów. Autor przekazuje w niej wiedzę psychologiczną za pomocą odwołań do znanych tekstów kultury, m.in. "Harry'ego Pottera", "Władcy Pierścieni" czy "Star Wars". Jej adresatami są zarówno dzieci, jak i dorośli.

Nakładem Wydawnictwa Agora jesienią ukazuje się drugi tom. O samym autorze zrobiło się głośno w całym kraju w 2018 roku, gdy otrzymał tytuł Nauczyciela Roku. Z wykształcenia jest psychologiem.

Zobacz też: Kontrowersyjna wypowiedź Czarnka. Dziemianowicz-Bąk oburzona, posłowie PiS klaszczą

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze
Zdarzenie na A4. Zjechały się służby. "Spore utrudnienia"
Zdarzenie na A4. Zjechały się służby. "Spore utrudnienia"
Start Sojuz-5. Rosja ogłasza sukces
Start Sojuz-5. Rosja ogłasza sukces
Influencerka zaginęła w Maroku. Płyną wieści. Oto finał
Influencerka zaginęła w Maroku. Płyną wieści. Oto finał
Tuż po 12:00. Na mapie aż czerwono. Warszawa ruszyła
Tuż po 12:00. Na mapie aż czerwono. Warszawa ruszyła
Warszawa: kierowca autobusu z telefonem w ręku. Krzyczał: "Psycholu j***y!"
Warszawa: kierowca autobusu z telefonem w ręku. Krzyczał: "Psycholu j***y!"
"Postsowieckie miejsce". Włoch o Polsce. Opinia może zaskoczyć
"Postsowieckie miejsce". Włoch o Polsce. Opinia może zaskoczyć
Przerażające znalezisko na budowie. Kości wyłoniły się spod ziemi
Przerażające znalezisko na budowie. Kości wyłoniły się spod ziemi
Dominik wpadł pod pociąg, gdy pomagał. 17-latek opuścił szpital
Dominik wpadł pod pociąg, gdy pomagał. 17-latek opuścił szpital