Dzieci sprzedają lemoniadę przy drodze. Sanepid wydał decyzję

Główny Inspektorat Sanitarny wydał oficjalne stanowisko ws. dzieci, które sprzedają lemoniadę przy drodze. "Okazjonalna sprzedaż lemoniady, owoców czy domowych wypieków przez dzieci nie wymaga rejestracji działalności oraz nadzoru Państwowej Inspekcji Sanitarnej" - czytamy w komunikacie.

.Dzieci sprzedają lemoniadę przy drodze. Sanepid wydał decyzję
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

Sprzedaż lemoniady przez dzieci to częsty element wakacyjnych festynów, pikników, wydarzeń charytatywnych i sąsiedzkich. Choć dla wielu to piękny symbol wakacji i pierwsza lekcja przedsiębiorczości, wciąż znajdują się dorośli, którzy zamiast życzyć dzieciom powodzenia, wolą dzwonić na straż miejską, policję czy sanepid.

Na szczęście w tej sprawie nastąpił długo oczekiwany przełom. Sanepid wydał oficjalne, jasne stanowisko, które raz na zawsze ucina biurokratyczny absurd i złośliwe donosy.

Okazjonalna sprzedaż lemoniady, owoców czy domowych wypieków przez dzieci to częsty element wakacyjnych festynów, pikników, wydarzeń charytatywnych i sąsiedzkich. Ten rodzaj sprzedaży nie wymaga rejestracji działalności oraz nadzoru Państwowej Inspekcji Sanitarnej, ale bardzo istotne jest zachowanie zasad związanych z bezpieczeństwem żywności - czytamy w komunikacie.

WIDEO
Zrób tak cytryny do lemoniady. Będzie wyglądała jak z restauracji


Główny Inspektorat Sanitarny opublikował zestaw przydatnych zaleceń dotyczących okazjonalnej sprzedaży lemoniady czy owoców przez dzieci. W celu zapewnienia bezpieczeństwa konsumentów należy:

  • przestrzegać podstawowych zasad higieny,
  • używać świeżych składników oraz
  • odpowiednio przechowywać produkty.

Szczególną uwagę należy zwrócić na ochronę żywności przed zanieczyszczeniami, wysoką temperaturą i kontaktem z osobami chorymi. Warto również informować klientów o składnikach mogących wywoływać alergie oraz zadbać o bezpieczne i czyste warunki sprzedaży. Dzieci zawsze powinny przygotowywać i sprzedawać produkty pod opieką osoby dorosłej.

Mam nadzieję, że to zakończy bezsensowne donosy na dzieci. Nie gaśmy w nich przedsiębiorczości i zapału. Takie postawy powinno się wspierać, a nie zgłaszać - podsumował decyzję Sanepidu radny z Sosnowca Damian Żurawski.
Wybrane dla Ciebie