Iran grozi bombardowaniem Cypru. "Wykluczam". Powodem Rosjanie
Irański generał zagroził bombardowaniem Cypru ze względu na obecność wojsk USA. - Wykluczam taką możliwość - mówi o2.pl prof. dr hab. Przemysław Osiewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zapytaliśmy również Polaków mieszkających na Cyprze o nastroje panujące na wyspie.
Po ataku USA oraz Izraela na Iran oraz śmierci najwyższego przywódcy Ali Chameneiego, Iran odpowiedział atakami na sojuszników Stanów Zjednoczonych. 2 marca drony Shahed miały zaatakować m.in. brytyjską bazę Akrotiri na Cyprze. Jeden uderzył w pas startowy, kolejne zostały przechwycone przez obronę przeciwlotniczą.
Tego samego dnia ewakuowano cywilne lotnisko w Pafos, położone ok. 60 km od brytyjskiej bazy. Decyzję podjęto po wykryciu na radarach podejrzanych obiektów.
Byłam na lotnisku w czasie ewakuacji. Przebiegła ona bardzo spokojnie, nikt nie panikował. Staliśmy na zewnątrz przez ok. godzinę. Loty były opóźnione, w tym mój do Polski. Cypr jest jednak spokojną wyspą - mówi o2.pl Delfina von Brandt, Polka mieszkająca w Pafos.
W podobnym tonie wypowiada się Bartosz Pawluczuk prowadzący na Cyprze biuro podróży oraz wypożyczalnię aut. - Mieszkańcy normalnie funkcjonują. Nie czujemy zagrożenia. Na wyspie jest wielu Polaków. Mamy trochę odwołań rezerwacji. Sytuacja na Cyprze jest jednak pod kontrolą - przekonuje.
Tymczasem portal "Cyprus Mail" cytował wypowiedź Sardara Jabbariego, generała Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. - Będziemy ostrzeliwać Cypr rakietami z taką intensywnością, że Amerykanie będą zmuszeni opuścić wyspę - mówił Irańczyk.
Mieszkam w Erimi, 15 km od bazy brytyjskiej. Wszyscy moi znajomi już robią zapasy jedzenia. Kupują ryż, makarony, tuńczyki w puszkach. W nocy ciągle słychać samoloty. Jest naprawdę głośno - przyznaje o2.pl Aleksandra Hernik, Polka mieszkająca na Cyprze.
Nasza rozmówczyni dodaje, że w szkole zrobiono tymczasowy schron. - Do tej pory te schrony organizowano w tunelach pod drogami. Tam jednak nie ma łózek, zapasów, a nawet toalet. Mieści się tam ok. 150 osób - dodaje Hernik.
Atak Iranu na Cypr? "Wykluczam taką możliwość"
- W przypadku Cypru celem Iranu mogą być dwie bazy wojskowe należące do Wielkiej Brytanii. Mogą zaatakować, gdyby były wykorzystywane przez USA, nawet do tankowania samolotów. Ale nie wierzę w to i wykluczam taką możliwość - mówi o2.pl prof. dr hab. Przemysław Osiewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zajmujący się tematyką Bliskiego Wschodu.
Nasz rozmówca nie wierzy również w celowe atakowanie cywilnych obiektów na Cyprze. - Wiele posiadłości na wyspie należy do Rosjan, a Rosja należy do sojuszników Iranu. Dlatego taki scenariusz nie wchodzi w grę. Cypr jest dość blisko regionu. Na razie miejscowi nie muszą panikować. Nie ma żadnych niepokojących informacji. Nie ma zagrożenia np. w dostawach wody - przypomina Osiewicz.
Prof. dr hab. Osiewicz dodaje, że Cypr nie należy do NATO, ale do Unii Europejskiej już tak. W przypadku ataku na wyspę nie wyobraża sobie, by kraje wspólnoty nie zareagowały.
Cypr nie posiada rozbudowanych sił obronnych. To raczej skromne zasoby. W przypadku ataku zakładam, że kraje UE powinny solidarnie wesprzeć ten kraj - kończy Przemysław Osiewicz.
Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl