Dzik przewrócił wózek z dzieckiem. Będą nowe odłownie i możliwy większy odstrzał
Po przewróceniu wózka z 13-miesięcznym dzieckiem Kraków zapowiedział szybsze działania wobec dzików. Miasto chce uruchomić kolejne odłownie i sprawdza możliwość zwiększenia odstrzałów.
Najważniejsze informacje
- W czwartek na krakowskich Klinach dzik przewrócił wózek z 13-miesięczną dziewczynką.
- Kraków chce zwiększyć liczbę odłowni z trzech do sześciu i nasilić działania redukujące populację.
- Miasto testuje też zabezpieczenia śmietników oraz odstraszacze dźwiękowe i świetlne.
Do zdarzenia doszło w czwartek na osiedlu Kliny. Według TVP Info locha przemieszczająca się z młodymi przewróciła wózek, w którym była 13-miesięczna dziewczynka. Dziecko trafiło do szpitala z urazem głowy, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po tym incydencie zebrał się miejski zespół zarządzania kryzysowego.
Policja podkreśliła, że nie był to celowy atak zwierzęcia. - Jedno z uciekających zwierząt uderzyło w wózek i przewróciło go na ziemię - wyjaśnił komendant miejski policji w Krakowie Paweł Jastrząb, cytowany przez tvp.info. Jak relacjonował, dziki wypłoszył z zagajnika pies, a potem zwierzęta przebiegały przez trasę spacerującej kobiety.
Więcej odłowni dla dzików w Krakowie
Sekretarz miasta Antoni Fryczek zapowiedział zwiększenie liczby odłowni. Teraz w Krakowie działają trzy takie miejsca, a magistrat chce uruchomić trzy kolejne. Urzędnik zaznaczył też, że prawo krajowe i unijne zakazuje przemieszczania dzików, więc gdy nie da się ich relokować nawet w granicach miasta, zwierzęta trzeba poddać eutanazji farmakologicznej, a zwłoki zutylizować.
Miasto planuje również działania, które mają zintensyfikować odstrzał. Fryczek poinformował, że w tej sprawie Kraków otrzymał deklaracje od przedstawicieli kół łowieckich. Urzędnicy chcą ponadto zrezygnować z wyłączenia Łąk Pychowickich i terenu Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego z obwodów łowieckich.
Odstraszacze i zabezpieczenia śmietników
W pakiecie działań są też rozwiązania prewencyjne. Miasto testuje nakładki na kosze na śmieci, które mają odcinać dzikom dostęp do resztek jedzenia, a straż miejska dostanie urządzenia odstraszające dźwiękiem i światłem. Urzędnicy nie wykluczają, że taki sprzęt będą później wypożyczać także mieszkańcom.
Kraków wraca do problemu, który narasta od lat. Władze przypominają, że przy spotkaniu z dzikiem trzeba zachować spokój, oddalić się i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Nie wolno podchodzić do zwierzęcia ani go karmić. Jeśli dystans jest mały, najlepiej znieruchomieć, by go nie sprowokować.