Dzwonią do Polaków. Nowa metoda oszustów

Oszuści wynajdują coraz to bardziej wymyślne sposoby, by nabrać swoje potencjalne ofiary. Na Podhalu zaczęli ostatnio grasować naciągacze, stosujący nową metodę - "na listonosza". Mieszkańcy tego regionu muszą mieć się na baczności.

Oszuści z Podhala mają nową metodę Oszuści z Podhala mają nową metodę
Źródło zdjęć: © Pixabay

Do dobrze już znanych sposobów działania oszustów, takich jak popularna metoda "na wnuczka" czy "na policjanta", dołączyła zupełnie nowa technika. O niepokojącym zjawisku poinformowali w piątek policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Oszuści dzwonią do Polaków. Nowa metoda "na listonosza"

Nową metodę wprowadzili w życie oszuści działający na terenie Podhala. Tym razem kreatywni kanciarze próbowali podejść swoje ofiary metodą "na listonosza". Ku przestrodze zakopiańscy mundurowi wytłumaczyli, na czym polega ta technika.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Oszustwa noclegowe. Na co zwrócić uwagę, by nie paść ofiarą krętaczy?

Dzwoniąc pod numer stacjonarny telefonu, oszust przedstawia się jako funkcjonariusz policji. Potem informuje, że policjanci prowadzą akcję przeciwko listonoszowi, który jest oszustem i muszą go zatrzymać. W jednym z przypadków fałszywy "policjant", prowadząc z seniorką rozmowę telefoniczną, próbował ustalić, czy należności otrzymywane co miesiąc wpływają na jej konto, czy być może otrzymuje je w formie gotówki - wyjaśnia asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

Jak tłumaczy asp. sztab. Wieczorek, kolejnym etapem nikczemnego planu naciągaczy jest pojawienie się w mieszkaniu niczego nieświadomej ofiary. Oszust udający policjanta następnie "zabezpiecza" gotówkę, a tak naprawdę po prostu ją kradnie.

Innym razem dzwoniący wmawiał seniorce, że listonosze okradają starsze osoby więc kobieta przekonana, że w ten sposób ochroni swoje oszczędności przekazała je oszustowi, który przyszedł do jej miejsca zamieszkania - wskazuje policjant.

Jak nie dać się nabrać?

Mundurowi podkreślają, że na podstęp naciągaczy najbardziej narażone są osoby starsze. Pomimo licznych apeli policji i mediów, nadal zdarza się, że seniorzy przekazują oszustom całe swoje oszczędności. Jak nie dać się nabrać? Przede wszystkim podczas kontaktów z obcymi zawsze należy być czujnym.

Żeby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa musimy działać rozważnie i nie ulegać emocjom oraz kierować się zasadą ograniczonego zaufania do nieznanych nam osób, które pukają do naszych drzwi lub dzwoniąc, podszywają się za bliskich, pracowników banku, urzędów lub policjantów. Bądźmy także podejrzliwi, gdy ktoś, zasłaniając się pośpiechem, ponagla nas do szybkiego podjęcia ważnych finansowych decyzji - wskazują policjanci.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm