"Fałszywa narracja". Niemiecka książka o Holokauście oburzyła Polaków
Niemiecka książka wywołała protest 130 polskich historyków, działaczy opozycji demokratycznej z czasów PRL oraz dyplomatów. Wspólnie podpisali list otwarty, w którym wyrazili sprzeciw wobec promocji publikacji opisującej działalność polskich burmistrzów na terenach okupowanych przez III Rzeszę.
Najważniejsze informacje
- Niemiecka książka zarzuca polskim burmistrzom udział w Holokauście.
- 130 polskich historyków i działaczy zaprotestowało przeciwko tej narracji.
- Recenzja IPN podkreśla manipulacje i braki w kontekście historycznym.
Protest historyków
Niemiecka książka "Polnische Bürgermeister und der Holocaust" wywołała protest 130 polskich historyków, działaczy opozycji z czasów PRL oraz dyplomatów. Sygnatariusze listu otwartego, wystosowanego przeciwko promocji publikacji w Niemczech i Austrii, podkreślają, że w pracy tej fałszywie zrównano rolę polskich burmistrzów z niemieckimi okupantami.
Publikacja, która wywołała oburzenie, to niemieckojęzyczna rozprawa naukowa Grzegorza Rossolińskiego-Liebego. Na jej podstawie autor, historyk pochodzący z Górnego Śląska, ale od lat mieszkający w Niemczech, uzyskał habilitację w 2023 roku na Freie Universität w Berlinie. Książka została zaprezentowana 29 września 2025 r. w Berlinie, a następnie w Wiedniu.
Krytyka polskich historyków koncentruje się przede wszystkim na pomijaniu kontekstu historycznego i manipulowaniu faktami. Jak informuje PAP, w obszernej recenzji dr Damian Sitkiewicz z IPN wskazuje, że autor minimalizuje rolę Niemców w zbrodniach, tworząc obraz, w którym ich działania są marginalizowane, a polscy urzędnicy rzekomo wykazują współodpowiedzialność. Jak pisze Sitkiewicz, książka "pomija działania niemieckiego aparatu terroru, podkreślając rzekomą winę polskich burmistrzów".
List otwarty ws. publikacji Rossolińskiego-Liebego
Na początku grudnia list otwarty w sprawie publikacji Rossolińskiego-Liebego podpisało 130 historyków oraz przedstawicieli organizacji społecznych i stowarzyszeń.
Wyrażamy głębokie zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw wobec działania niemieckich i austriackich instytucji kultury, pamięci historycznej oraz instytucji naukowych promujących wydarzenia i publikacje, które w sposób otwarty sprzeniewierzają się roli, do której zostały powołane, i propagują fałszywą narrację historyczną dotyczącą polskich ofiar nazistowskiego reżimu niemieckiego - napisano w liście.
Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. bliscy Juliana Kulskiego oraz działacze opozycji demokratycznej z czasów PRL: Teresa Bochwic, Czesław Bielecki, Bronisław Wildstein i Ewa Tomaszewska. Podpis złożyło także wielu czołowych historyków, w tym Andrzej Chwalba (wiceprezes Polskiego Towarzystwa Historycznego), Wojciech Fałkowski, Piotr Franaszek, Mikołaj Iwanow (przewodniczący Fundacji "Za Wolność Waszą i Naszą"), Marek Kornat, Andrzej Nowak, Grzegorz Strauchold, Mirosław Szumiło oraz Zofia Zielińska.