"Zrobimy tu Shoah". Oburzenie po zniszczeniu pomnika ofiar Holocaustu

W podparyskim Nanterre zdewastowano pomnik partyzantów i ofiar Holokaustu. Na murach pojawiły się napisy obrażające policję, a protestujący rozsiedli się na monumencie. To działanie protestujących potępił Europejski Kongres Żydowski.

Pomnik został zniszczony przez protestujących.Pomnik został zniszczony przez protestujących.
Źródło zdjęć: © Twitter

Podczas zamieszek miejskich, które wstrząsały Francją, zdewastowano Mémorial des Martyrs de la Déportation et de la Résistance. Pomnik poświęcony jest partyzantom i ofiarom Holocaustu podczas II wojny światowej.

Zniszczono pomnik ofiar Holocaustu

Na pomniku siedziało kilkanaście osób. Na murach pojawiły się także obraźliwe napisy skierowane w stronę policji. Jeden z nich miał brzmieć "Zrobimy tu Shoah" (Holocaust przyp. red.)

Działanie protestujących potępił Europejski Kongres Żydowski. W mediach społecznościowych pojawił się wpis krytykujący wandalizm.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niepokój w Mołdawii. Jedni obawiają się Rosjan, drudzy wychwalają Putina

Widok dewastacji Pomnika Męczenników Deportacji w Nanterre jest naprawdę przerażający. Ten haniebny akt braku szacunku dla pamięci ofiar Holokaustu musi zostać jednoznacznie potępiony, a odpowiedzialni za to muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności - przekazał

Ariel Goldmann, prezes United Jewish Social Fund, napisał na Twitterze, że ten akt wandalizmu "był i jest haniebny". Aurélien Véron, paryski radny, stwierdził, że takie działania nie powinny mieć miejsca.

Nie do zniesienia. Nie do zaakceptowania - napisał.

Paryż od kilku dni jest ogarnięty przez zamieszki, które wywołała śmierć 17-latka. Chłopak został zastrzelony przez policjanta po tym, jak nie chciał poddać się kontroli.

W całym mieście płoną sklepy, biblioteki, szkoły, samochody oraz kosze na śmieci. Wiele miejsc zostaje rozgrabionych lub doszczętnie zniszczonych. Protestujący walczą z policjantami, rzucają w nich kamieniami i używają fajerwerków. Do stolicy Francji przyjechało ponad 45 tys. funkcjonariuszy, którzy mają uspokoić zamieszki.

Do starć doszło także w innych miastach. Największe straty odnotowano w Lyonie, Marsylii i Grenoble.

Wybrane dla Ciebie