Hotelarze z Zakopanego i podhalańskich miejscowości obawiali się początku sezonu wakacyjnego.
Z informacji Gazety Krakowskiej wynika, że obłożenie obiektów noclegowych na przełomie czerwca i lipca było szacowane na poziomie poniżej 30 procent, co budzi duży niepokój.
1 lipca sprawdziliśmy na kamerkach internetowych jak wygląda wieczorny ruch na Krupówkach. Trzeba przyznać, że tuż po godz. 20 turystów nie brakowało, jednak z pewnością to nie jest to, czego górale by oczekiwali. Większość osób spacerowała nie zatrzymując się w punktach handlowych i gastronomicznych.
Prawdziwego szczytu sezonu, w którym grafiki wypełniły się w 90 procentach, branża spodziewa się od połowy lipca do 20 sierpnia. Na stuprocentowe obłożenie, ze względu na olbrzymi przyrost nowych obiektów w ostatnich latach, mało kto już liczy - podaje dziennik.
Jednocześnie 1 lipca był ostatnim tak ciepłym dniem w najbliższym czasie. Tego dnia zanotowano 26 stopni Celsjusza, ale też ulewę. Od czwartku temperatura będzie oscylować wokół 17-20 stopni, a temperatura powyżej 25 stopni zapowiadana jest na 12 lipca.