Górale odetchną z ulgą. Taki widok na Krupówkach. Była godz. 12
Sezon letni w Zakopanem wyraźnie nabiera rozpędu. Wystarczy porównać obrazy z kamer internetowych zarejestrowane o tej samej porze – o godz. 12 – w odstępie zaledwie 24 godzin. Różnica jest bardzo wyraźna.
W piątek, 26 czerwca, na Krupówkach panował jeszcze stosunkowo spokojny ruch. Na głównym deptaku stolicy Tatr spacerowały pojedyncze osoby i niewielkie grupy turystów, a przed restauracjami oraz ogródkami gastronomicznymi bez trudu można było znaleźć wolne stoliki. Choć pogoda zachęcała do spacerów, tłumów nie było.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w sobotę, 27 czerwca. Kamery uchwyciły znacznie większy tłum spacerowiczów. Zauważyliśmy, że Krupówki wyraźnie się zapełniły, a przed lokalami gastronomicznymi i sklepami pojawił się wzmożony ruch. Na deptaku można było zauważyć liczne rodziny z dziećmi, grupy znajomych oraz turystów korzystających z pięknej, słonecznej pogody.
Zakopianka zakorkowana. Tłumy w Tatrach
To sygnał, że rozpoczęły się wakacyjne wyjazdy. Wielu turystów wybiera właśnie pierwszy weekend po zakończeniu roku szkolnego, aby rozpocząć urlop pod Tatrami. Zakopane od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków letniego wypoczynku w Polsce, dlatego wraz z początkiem wakacji liczba odwiedzających szybko rośnie.
Dla lokalnych przedsiębiorców – właścicieli restauracji, kawiarni, pensjonatów i sklepów – taki obraz to bardzo dobra wiadomość. Większa liczba turystów oznacza bowiem większy ruch i szansę na udany początek wakacyjnego sezonu.
Zmiany w urlopowych planach Polaków
Przy okazji czerwcowego długiego weekendu przedstawiciele branży turystycznej podkreślali, że zmienia się sposób, w jaki Polacy planują wypoczynek. Dla wielu osób pobyt w Zakopanem nie jest już jedynym celem wyjazdu. Coraz częściej stolica Tatr stanowi jeden z przystanków podczas kilkudniowej podróży po Małopolsce, obejmującej również inne popularne atrakcje regionu.
Turyści krajowi jadący do Zakopanego często planują po drodze zwiedzanie Krakowa czy Kopalni Soli w Wieliczce. Zanim dotrą pod Tatry, korzystają również z innych atrakcji turystycznych regionu – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.