Grób 13-letniego Mikołaja. Morze białych kwiatów

W Barcianach (woj. warmińsko-mazurskie) pożegnano 13-letniego Mikołaja, który zmarł po pobiciu nad jeziorem Arklickim. Jak czytamy w "Super Expressie", na jego grobie szybko pojawiło się morze białych kwiatów i zniczy.

.Grób 13-letniego Mikołaja. Morze białych kwiatów
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Pogrzeb 13-letniego Mikołaja odbył się w środę, 27 maja, w Barcianach.
  • Chłopiec zmarł po zdarzeniu z 16 maja w okolicach Jeziora Arklickiego. Według śledczych miał uciekać przed grupą dorosłych mężczyzn.
  • W sprawie zatrzymano cztery osoby, a śledztwo nadal trwa.

Kościół w Barcianach wypełnił się rodziną, znajomymi i mieszkańcami miejscowości. Uroczystość miała szczególnie poruszający wymiar, bo 13-letni Mikołaj został pochowany razem z mamą, która zmarła, gdy miał pięć lat. Chłopiec wychowywał się z ojcem.

Mogiła Mikołaja jest prawie całkowicie zasłonięta przez wianki, wieńcekwiaty. Wokół grobu ustawiono także wiele zniczy. Najczęściej są to jasne kompozycje, głównie w kolorze białym, które symbolizują pamięć i szacunek.

Jak czytamy w "Super Expressie", pod dużą ilością kwiatów na grobie trudno zobaczyć samo miejsce pochówku. Na wstążkach przy wieńcach pogrzebowych znajdują się krótkie pożegnania oraz słowa wsparcia dla bliskich chłopca. Wśród nich można przeczytać prostą dedykację: "Kochanemu Mikołajowi".

Fale upałów. Tak wyglądają gorące Włochy

Co wiadomo o śmierci 13-letniego Mikołaja

Mikołaj był uczniem siódmej klasy i mieszkał w miejscowości Kotki niedaleko Barcian. Do tragedii doszło 16 maja w okolicach Jeziora Arklickiego.

Ciało nastolatka znaleziono wieczorem. Wcześniej miało dojść do awantury z udziałem 13-latka i grupy czterech mężczyzn. Wszyscy zostali zatrzymani. Śledczy ustalili również, że mimo zagrożenia życia nie udzielono mu pomocy. Nastolatek został odnaleziony jeszcze żywy, ale mimo długiej reanimacji nie udało się go uratować.

Sekcja zwłok wykazała m.in. obrzęk mózgu i płuc oraz obrażenia ciała. Trzech podejrzanych było trzeźwych, natomiast jeden miał około promila alkoholu w organizmie. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Podczas uroczystości pogrzebowej kościół wypełnił się po brzegi rodziną, przyjaciółmi i mieszkańcami. W trakcie mszy padł apel skierowany do młodych ludzi o refleksję i odpowiedzialność.

Każdy z nas musi dzisiaj zapytać sam siebie, czy naprawdę chce, aby moja mama, mój tata płakali tak, jak płacze ojciec Mikołaja - mówił duchowny.
Wybrane dla Ciebie