"I wtedy stał się cud". Patrzcie na Volkswagena. Tylko 32 sekundy

Sieć obiega nagranie zarejestrowane w 8 lipca w Kostrzynie nad Odrą. Aż trudno uwierzyć, jak zachowywał się kierowca Volkswagena. Na krótkim filmiku wszystko dokładnie widać.

Volkswagen zaczął hamować. Reakcja na "miganie" światłami.Volkswagen zaczął hamować. Reakcja na "miganie" światłami.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Mateusz Domański

32 sekundy ma nagranie, które rozpaliło sieć. To materiał zarejestrowany w Kostrzynie nad Odrą.

Kierowca Volkswagena Taigo bardzo się spieszył. Tak bardzo, że aż wyprzedził mnie, jadąc prosto pasem do skrętu w prawo i przecinając linię ciągłą. I wtedy stał się cud. Zamrugałem do niego przyjaźnie światłami. To taki serdeczny gest: "uważaj, kolego, bo mandat dostaniesz". A on nagle przestał się spieszyć. Zwolnił, zahamował, prawie się zatrzymał. Jeden serdeczny gest, a zmienia wszystko - słyszymy w trakcie nagrania opublikowanego na profilu "Bandyci drogowi".

Na filmiku dokładnie widać poczynania kierowcy Volkswagena. Niewątpliwie trudno przejść obok nich obojętnie.

Poruszenie w sieci. Internauci reagują

Materiał wywołał spore poruszenie w przestrzeni internetowej. Jak reagują internauci?

"Koniecznie go zgłoś, nieważne, co wcześniej się działo, zachował się jak imbecyl", "Zamiast na FB, to nagranie przesłać na policję. Jest to bardziej skuteczne", "Czy nagrywający jechał hulajnogą? Prędkość wskazywałaby na elektroniczne ograniczenie", "I wcale nie przyspieszasz, widząc, jak cię wyprzedza z prawej?", "Za to powinni zabierać prawo jazdy na 3 miesiące" - czytamy w komentarzach.
Wybrane dla Ciebie