Skandaliczne sceny w Bielsku-Białej. Wyzywał pasażerki z Ukrainy

Skandaliczne nagranie z Bielska-Białej. Pasażer autobusu wyzywał młode kobiety, prawdopodobnie pochodzące z Ukrainy - Będziecie wyp***ać na swoją Ukrainę - krzyczał mężczyzna. - W naszym mieście nie ma miejsca na ksenofobiczne zachowania - komentuje w rozmowie z o2.pl Sławomir Kocur z KMP w Bielsku-Białej.

Pasażer wyzywał młode Ukrainki w autobusiePasażer wyzywał młode Ukrainki w autobusie
Źródło zdjęć: © Facebook, MZK | Michal Strelnikov
Rafał Strzelec

Nagranie z tego zdarzenia udostępnił Michał Strelnikov na swoim profilu na Facebooku. Ze względu na jego treść nie będziemy go prezentowali. Opiszemy jednak, jak wyglądała cała sytuacja.

Z treści postu wynika, że incydent miał miejsce 12 lipca w autobusie w Bielsku-Białej. Na razie nie wiadomo, jaką linią jechali pasażerowie. Młoda dziewczyna ze wschodnim akcentem nagrała mężczyznę, który wyzywał obywateli Ukrainy.

- G***ry wyrosły na naszych pieniądzach. Będziecie wyp***ać na swoją Ukrainę - krzyczał mężczyzna, stojąc na środku pojazdu przy wyjściu. Nagrywająca zajście dziewczyna postanowiła zareagować, ale chamski pasażer nie dawał za wygraną. - Nie pyskuj, bo nie jesteś stąd - krzyczał do autorki filmu. Z nagrania wynika też, że mogło dojść do naruszenia nietykalności cielesnej jednej z pasażerek. Młoda kobieta mówiła do pasażera, aby jej nie dotykał.

- Tak samo jesteś ukraińską k***ą k***a - mówił do dziewczyny agresywny pasażer. Nagranie kończy się na 59 sekundach. Nie wiadomo, jaki był dalszy przebieg zdarzenia.

Nagranie z Bielska-Białej. Policja reaguje

Film bardzo szybko rozniósł się w sieci, wywołując oburzenie z powodu zachowania mężczyzny. Sprawą zajmuje się bielska komenda policji, która co prawda nie otrzymała oficjalnego zgłoszenia, jednak ze względu na charakter sprawy policjanci zajęli się incydentem.

Policjanci sami podjęli działania zmierzające do ustalenia tożsamości osoby widocznej na nagraniu. Pragnę podkreślić, że w naszym mieście nie ma miejsca na ksenofobiczne zachowania - mówi o2.pl podkom. Sławomir Kocur z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Policjanci wskazują, że ustalenie personaliów agresora jest kwestią czasu, a sprawa ma dla nich priorytetowy charakter.

Wybrane dla Ciebie