Jak informują leśnicy, tegoroczne działania polegają na szczelnym owijaniu rozwijających się kwiatostanów barszczu Sosnowskiego ciemną folią. Co istotne, roślina nie jest ścinana. Folia odcina dostęp światła do pąków i baldachów kwiatowych, przez co uniemożliwia zapylenie i wytworzenie nasion. Jeśli do zapylenia doszło wcześniej, nasiona pozostają zamknięte wewnątrz folii i nie mogą się rozsiać.
Z czasem roślina naturalnie obumiera, a jej dalsze rozprzestrzenianie zostaje skutecznie zatrzymane. Leśnicy podkreślają, że jest to metoda bezpieczna dla środowiska, ponieważ nie wymaga stosowania herbicydów.
Barszcz Sosnowskiego to poważne zagrożenie
Barszcz Sosnowskiego uznawany jest za jedną z najbardziej niebezpiecznych roślin występujących w Polsce. Kontakt z jego sokiem i olejkami eterycznymi, zwłaszcza w połączeniu z promieniowaniem słonecznym, może prowadzić do poważnych oparzeń skóry zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Powstałe zmiany są bolesne i często bardzo długo się goją. Z tego powodu eksperci od lat apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w miejscach, gdzie występuje ta roślina.
Inwazyjny gatunek z Kaukazu
Barszcz Sosnowskiego należy do tzw. "inwazyjnych gatunków obcych" (IGO). Pochodzi z rejonu Kaukazu i nie jest rodzimym elementem polskiej przyrody.
Roślina bardzo szybko się rozprzestrzenia, zajmując kolejne tereny i wypierając rodzime gatunki. Bez odpowiednich działań może zdominować łąki, nieużytki, a nawet obrzeża lasów, powodując znaczące zmiany w lokalnych ekosystemach.
Leśnicy apelują: nie zbliżaj się do rośliny
Pracownicy Nadleśnictwa Mircze przypominają, że w przypadku zauważenia barszczu Sosnowskiego podczas spaceru najlepiej zachować bezpieczną odległość i nie próbować usuwać go samodzielnie.
Ze względu na silnie toksyczne właściwości rośliny jej zwalczanie powinno być prowadzone wyłącznie przez odpowiednio przygotowane osoby, z wykorzystaniem właściwych środków ochrony.