Kamala Harris odetchnęła. Aresztowano osobę, która groziła jej śmiercią

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych zaczęła regularnie otrzymywać groźby karalne. W wyniku śledztwa odnaleziono osobę, która wysyłała je Kamali Harris. Okazało się, że to 39-letnia pielęgniarka z Miami w stanie Floryda.

Kamala Harris odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Kobieta wysyłająca jej groźby śmierci została odnaleziona i aresztowanaKamala Harris odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Kobieta wysyłająca jej groźby śmierci została odnaleziona i aresztowana
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pool/Pool

Jak informuje Miami Herald, Niviane Petit Phelps zaczęła wysyłać groźby już w lutym. Przygotowała ona serię materiałów, w których zapowiadała, że dni wiceprezydent Stanów Zjednoczonych są policzone oraz że zabije ją, jeśli spotkają się na ulicy.

Dni Kamali Harris są policzone. Jeśli zobaczę cię na ulicy, zabiję – groziła wiceprezydent USA Niviane Petit Phelps (Miami Herald).

Kamala Harris otrzymywała groźby karalne. Aresztowano ich autorkę

Niviane Petit Phelps jest matką trojga dzieci oraz pracuje jako pielęgniarka w Jackson Memorial Hospital. Z ustaleń władz federalnych wynika, że 39-latka zaczęła także uczęszczać na strzelnicę i wystąpiła o pozwolenie na noszenie przy sobie broni.

Zobacz też: Koronawirus. Grozili śmiercią jemu i wnukom. Profesor Krzysztof Simon wzburzony

Phelps przesyłała materiały, w których groziła wiceprezydent USA, do swojego męża Josepha. Mężczyzna odbywa obecnie karę w więzieniu stanowym – został skazany za napad z bronią w ręku i zabójstwo właściciela sklepu spożywczego.

Obrońcą pielęgniarki został Scott Saul. Zdaniem prawnika jego klientka nie stwarzała realnego zagrożenia dla Kamali Harris, a groźby, które kierowała pod adresem wiceprezydent, wynikały w głównej mierze z problemów osobistych 39-latki.

Wygląda na to, że jej osobiste problemy (....) doprowadziły do poczucia frustracji. Nie sądzę, aby kiedykolwiek istniało realne lub bezpośrednie zagrożenie dla wiceprezydent Kamali Harris – podkreślił Scott Saul w rozmowie z Miami Herald.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie