Kim Dzong Un mówi o arsenale nuklearnym. Uderza też w Japonię
Kim Dzong Un zażądał dalszego wzmacniania arsenału nuklearnego Korei Płn. i oskarżył Japonię o odchodzenie od powojennego pacyfizmu. Jak podaje PAP, takie deklaracje padły podczas partyjnych obrad w Pjongjangu.
Najważniejsze informacje
- Kim Dzong Un wezwał do nieprzerwanego zwiększania potencjału obronnego Korei Płn.
- Przywódca zaatakował USA, Koreę Południową i Japonię, zarzucając im eskalację napięć.
- Według Yonhap obradom towarzyszyły czystki w armii i plan ratowania sektora węglowego.
Jak informuje PAP deklaracje padły podczas trzydniowego posiedzenia komitetu centralnego Partii Pracy Korei, które zakończyło się w poniedziałek. Oficjalna agencja KCNA przekazała, że w Pjongjangu wyznaczono nowe zadania dla wojska i polecono dalej wzmacniać potencjał obronny państwa.
Jak przekazała agencja KCNA Kim wyznaczył "zadania dynamicznego prowadzenia prac nad nieprzerwanym zwiększaniem potężnych aktywów obronnych na nasz własny sposób i z celem zdominowania świata".
Korea Północna testuje niszczyciel. Nadzorował sam Kim Dzong Un
Władze w Pjongjangu przekonują, że w obliczu rosnących napięć międzynarodowych jedynym sposobem na zabezpieczenie interesów kraju jest dalsze wzmacnianie pozycji państwa nuklearnego. Północnokoreański reżim twierdzi, że regularne korzystanie z tego statusu ma być odpowiedzią na presję ze strony innych państw i narzędziem pozwalającym przetrwać w coraz bardziej skomplikowanej sytuacji geopolitycznej.
Korea Płn. oskarża USA i Koreę Południową
Kim skrytykował też USA i Koreę Południową. Zarzucił obu państwom podbijanie napięcia przez modernizację sił zbrojnych i wspólne manewry. Według KCNA przywódca mówił o - "niewyobrażalnych, zdumiewających incydentach i wydarzeniach" - i obwiniał Waszyngton za rozlew krwi w Europie oraz na Bliskim Wschodzie.
Mocny fragment wystąpienia dotyczył także Japonii. Kim ocenił, że Tokio wykorzystuje globalny niepokój, by zrzucić ograniczenia wynikające z pacyfistycznej konstytucji i zmienia się w - państwo wojny - jak wynika z relacji KCNA. Agencja Kyodo zwróciła uwagę, że północnokoreański lider po raz pierwszy użył wobec Japonii tak zdecydowanych określeń.
Czystka w armii i plan dla kopalń węgla
Południowokoreańska agencja Yonhap ocenia, że za agresywną retoryką z Pjongjangu stoją też problemy wewnętrzne. Podczas obrad Kim nakazał szybko dokończyć fortyfikacje przy granicy z Koreą Południową i budowę nowych baz marynarki. Równocześnie ze stanowiska usunięto Kima Dze Rjonga po wykryciu korupcji w dowództwie armii.
Pjongjang ogłosił również awaryjny program modernizacji kopalń węgla. Według Yonhap plan ma uchronić Koreę Płn. przed paraliżem energetycznym w warunkach sankcji. Te decyzje towarzyszyły atomowym deklaracjom z partyjnych obrad i pokazują, że władze jednocześnie zajmowały się wojskiem, granicą i bezpieczeństwem energetycznym kraju.