Korea Płn. buduje umocnienia przy granicy. Seul grozi "miażdżącą reakcją"

Wojsko Korei Południowej uznało nowe instalacje Korei Północnej przy linii demarkacyjnej za naruszenie rozejmu z 1953 r. Według PAP, powołującej się na agencję Yonhap, zasieki i miny pojawiły się tuż przy strefie buforowej.

Koreańska strefa zdemilitaryzowana z ogrodzeniami granicznymi Koreańska strefa zdemilitaryzowana z ogrodzeniami granicznymi
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Rex_Wholster
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Korea Północna stawia zasieki ok. 80 metrów od linii demarkacyjnej i układa miny nawet pięć metrów od niej.
  • Seul ocenił te działania jako naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni z 1953 r.
  • Dowództwo ONZ przyjęło ostrożniejsze stanowisko i zapowiedziało analizę sytuacji w szerszym kontekście.

Prace prowadzone są w bezpośrednim sąsiedztwie wojskowej linii demarkacyjnej na Półwyspie Koreańskim. Jak podaje PAP, powołując się na agencję Yonhap, północnokoreańskie wojsko montuje zasieki w odległości ok. 80 metrów od linii, a miny umieszcza zaledwie pięć metrów od niej. Według strony południowokoreańskiej dzieje się to w strefie buforowej.

Południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów wydało w tej sprawie oświadczenie. "Instalacja barier wzdłuż linii demarkacyjnej przez północnokoreańskie wojsko jest wyraźnym naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni, a nasze siły będą nadal reagować w ścisłej współpracy z Dowództwem ONZ" - przekazało. W kolejnym fragmencie dodało, że "utrzymujemy zdolność i gotowość do miażdżącej reakcji na wszelkie północnokoreańskie prowokacje".

Zdjęcia Kim Dzong Una z córką. Oglądali wystrzał rakiet

Co buduje Korea Północna przy granicy?

Ostrożniej sytuację oceniło Dowództwo ONZ, które nadzoruje rozejm. W swoim komunikacie zaznaczyło, że działania Korei Północnej "nie stanowią automatycznie" naruszenia układu. Ta ocena nie zmienia jednak faktu, że Seul publicznie potępił rozbudowę umocnień i uznał ją za kolejny sygnał wzrostu napięcia na granicy.

Według informacji przywołanych przez PAP, reżim w Pjongjangu od kwietnia 2024 r. intensywnie wzmacnia obszar wewnątrz strefy zdemilitaryzowanej. Powstają tam nie tylko bariery, ale też zapory przeciwpancerne. Te działania ruszyły kilka miesięcy po deklaracji Kim Dzong Una, który określił relacje między obiema Koreami jako wrogie.

Rozejm z 1953 r. nadal wyznacza zasady

W tle trwa także ruch po stronie południowokoreańskiej. W ubiegłym tygodniu władze w Seulu zapowiedziały zmniejszenie wojskowej strefy kontroli cywilnej w rejonie przygranicznym, aby wesprzeć rozwój tego obszaru. Inicjatywa wpisuje się w politykę prezydenta Li Dze Mjunga, który dąży do łagodzenia napięć z Koreą Północną.

Mimo takich deklaracji obie Koree formalnie nadal pozostają w stanie wojny. Konflikt z lat 1950-1953 zakończył się bowiem rozejmem, a nie traktatem pokojowym. Dlatego każda zmiana przy granicy, zwłaszcza w pobliżu linii demarkacyjnej i strefy buforowej, szybko staje się przedmiotem sporów między Seulem, Pjongjangiem i instytucjami nadzorującymi zawieszenie broni.

Wybrane dla Ciebie