Źródło wideo: © PAP
Danuta Pałęga

Kłęby dymu nad miastem. Ukraina uderzyła w Rosję. 571 dronów

Drugi dzień z rzędu rosyjskie wojska prowadzą intensywne ataki na Słowiańsk w obwodzie donieckim. Piątkowy nalot przyniósł tragiczne skutki – według ukraińskich władz zginęło co najmniej pięć osób, a dziewięć zostało rannych. Uderzenia doprowadziły do poważnych zniszczeń. Ukraińcy nie pozostali dłużni Rosjanom.

Uszkodzonych zostało dziesięć domów, jedno z przedsiębiorstw oraz budynek konsulatu Łotwy. Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać zniszczone budynki, wybite okna, uszkodzone dachy i służby ratunkowe pracujące wśród gruzów.

Tego samego dnia do ataku doszło również po stronie rosyjskiej. Ukraińskie drony uderzyły w magazyny firmy Wildberries położone niedaleko Petersburga. W wyniku nalotu wybuchł rozległy pożar, który objął część kompleksu magazynowego. Rosyjskie służby poinformowały, że trzy osoby zostały ranne.

Jak przekazała agencja AFP, po ataku na kilka godzin wstrzymano także ruch na lotnisku Pułkowo w Petersburgu. To kolejny w ostatnim czasie atak wymierzony w infrastrukturę Wildberries – największej rosyjskiej platformy handlu internetowego, często określanej mianem "rosyjskiego Amazona". Wojna nadal zbiera tragiczne żniwo po obu stronach konfliktu.

Więcej wideo
Żywioł pustoszy Francję. Trwa bezprecedensowa ewakuacjaŻywioł pustoszy Francję. Trwa bezprecedensowa ewakuacja
Jechali hulajnogą. Kierowca zahamował. A oni? Fatalny finałJechali hulajnogą. Kierowca zahamował. A oni? Fatalny finał
Wybuchy obok bazy USA. Nagle zobaczyli słupy dymuWybuchy obok bazy USA. Nagle zobaczyli słupy dymu
Jedyna taka na świecie. Michelin przyznał trzy gwiazdki tej restauracjiJedyna taka na świecie. Michelin przyznał trzy gwiazdki tej restauracji
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Policja ostrzega kierowcówWyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Policja ostrzega kierowców
Jeden ślad zmienił wszystko. Policjanci rozwiązali sprawę sprzed 15 latJeden ślad zmienił wszystko. Policjanci rozwiązali sprawę sprzed 15 lat
Pracują na Wołyniu przy "dole śmierci". Na czaszkach widać ślady po uderzeniachPracują na Wołyniu przy "dole śmierci". Na czaszkach widać ślady po uderzeniach
Wybrane dla Ciebie