Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
EKO
|

Korea Północna chce "okiełznać" Południową. Tak mówił wysłannik Kima

5
Podziel się:

Na 32. obchodach rocznicy zjednoczenia Niemiec nie brakuje przedstawiciela Korei Północnej. Kim Dzong Una oficjalnie reprezentuje Kwon Young-se. Dzień przed wyjazdem Kwon zapowiedział, że będzie wspierał dążenia do rozbrojenia... Korei Południowej.

Korea Północna chce "okiełznać" Południową. Tak mówił wysłannik Kima
Kim Dzong Un pokazał, co sądzi o Korei Południowej. Zrobił to za pośrednictwem wysłannika (YouTube)

Jak informuje Agencja Informacyjna Yonhap, Kwon Young-se przedstawił swoje cele w trakcie konferencji prasowej. Odbyła się ona tuż przed wyjazdem północnokoreańskiego ministra do Niemiec. Wysłannik Kim Dzong Una skupił się w przemowie na kwestiach dotyczących Korei Południowej.

Korea Północna o Korei Południowej: "okiełznanie nowego rządu"

Kwon Young-se ma planowo spędzić w Niemczech cztery dni. Wysłannik Kim Dzong Una zapowiedział, że w rozmowach z przedstawicielami międzynarodowej sceny politycznej będzie skupiał się na problemach, jakie według niego stwarzają rządzący w Korei Południowej.

Minister z Korei Północnej chciałby poszukać sojuszników, którzy wsparliby Kim Dzong Una w dążeniach do denuklearyzacji Seulu. Jednocześnie deklaruje, że zależy mu, a tym samym "najwyższemu przywódcy", na utrzymaniu pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zobacz też: 10 lat reżimu Kim Dzong Una. Tak rządzi autorytarny przywódca Korei Północnej

Kwon Young-se postanowił także odnieść się do incydentu, jaki miał miejsce w ubiegłym tygodniu w jego ojczyźnie. Na terenie Korei Północnej doszło wówczas do wystrzelenia, w ramach testu, rakiet batalistycznych. Wysłannik Kim Dzong Una usprawiedliwił jednak działania północnokoreańskiego wojska, argumentując, że było to jedynie zabezpieczanie się na ewentualność agresji ze strony południowego sąsiada.

Mogą spróbować przejąć kontrolę nad Koreą i rozwijać tu własną broń. Uważam, że naszym głównym zamiarem jest okiełznanie nowego rządu Korei Południowej. A ponieważ, ze względu na sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych, kwestia Korei Północnej znalazła się na drugim miejscu, możemy spróbować także zwrócić uwagę Waszyngtonu – tłumaczył Kwon Young-se (Yonhap).
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(5)
N0128
2 miesiące temu
dziwię się że jeszcze istnieją Polacy którzy kwestionują "wojnę" krajów autokratycznymi z demokratycznymi krajami, hmmm może ta demokracja im się nie podoba, osobiście uważam że takie osoby powinny być w trybie natychmiastowym wydaleni z kraju, albo to trole albo .... Szok intelektualny
wania
2 miesiące temu
A u nas Sikorski wbił klina w Perzesa
ThorPL
2 miesiące temu
Głupi demokraci znów grożą Kimowi, a Donald by go uspokoił. TO jedyny prezydent USA który podał rękę dyktatorowi z Korei i nawet był w jego kraju(nawet na chwilkę)
Jacek
2 miesiące temu
Nasz zbawca narodu też objezdża kraj szukając sojuszników w celu uzyskania poparcia, ale cienko to widzę.
Maniek
2 miesiące temu
Gdyby amerykanie, ktokolwiek doprowadzil do likwidacji komunizmu w Korei przed podzialem w tej chwili zylo by wolno I cieszylo sie z zycia kilka milionow ludzi, nie bylo by takiego psychola kima, nawet bron atomowa wtedy była by usprawiedliwiona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić