Koronawirus w Polsce. Wesela są wylęgarnią epidemii. Liczby mówią same za siebie

Koronawirus rozprzestrzenia się w szybkim tempie. Wylęgarnią zakażeń okazały się wesela, na których zakaziło się do tej pory około tysiąca osób. Niewykluczone, że już wkrótce te uroczystości będą odbywać się z większymi ograniczeniami.

Wesela okazały się wylęgarnią koronawirusaWesela okazały się wylęgarnią koronawirusa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Ministerstwo Zdrowia już wyciągnęło wnioski. W rejonach, gdzie koronawirus rozprzestrzenia się najszybciej (strefy czerwone), jest możliwość organizacji wesel do 50 osób. W strefach żółtych - do 100, a w pozostałych - do 150.

Wirtualna Polska wyliczyła, że do tej pory na weselach zaraziło się około 1000 osób. Wielu uczestników tych imprez rodzinnych trafiło do kwarantanny. Sytuacja nie wygląda dobrze.

Zgoda na organizowanie wesel, w których uczestniczy tyle osób, była błędem. To oczywiste, że goście, zwłaszcza po alkoholu, nie będą dbali o zachowanie dystansu półtora metra od innych. Jak mają wtedy tańczyć? Jak mają nosić maseczki, skoro jedzą i piją, całują się, składają życzenia - mówi dr Tomasz Dzieciątkowski, cytowany przez wiadomości.wp.pl.

Koronawirus na weselach. Wirusolog Tomasz Dzieciątkowski: zezwolenie na organizację było błędem

Dodaje, że wszystkie duże imprezy niosą za sobą ryzyko zakażenia koronawirusem. - Obostrzenia są konieczne, zwłaszcza, że zbliża się jesień, czyli czas, kiedy zachorowań może być dużo więcej - twierdzi wirusolog.

Koronawirus na weselach. Ministerstwo Zdrowia rozważa zmiany

Niewykluczone, że już wkrótce zostaną wprowadzone nowe zasady organizacji wesel. Resort zdrowia rozważa różne wersje ograniczeń. Może dojść do jeszcze większego ograniczenia liczby gości czy wprowadzenia zakazu zapraszania seniorów. Są też pomysły dotyczące obowiązku noszenia maseczek i rejestracji imprez.

Czytaj także:

Wybrane dla Ciebie