Koszenie trawników zmienia ich skład. Naukowcy wskazali ukryty problem
Częste koszenie trawników może ograniczać ilość ołowiu w roślinach, ale jednocześnie obniża poziom części ważnych pierwiastków. Jak podaje PAP, badacze sprawdzili ten efekt w Krakowie i Katowicach.
Najważniejsze informacje
- Naukowcy porównali trawniki koszone sześć razy, trzy razy i raz w roku.
- Częste koszenie podnosiło poziom m.in. fosforu, potasu, sodu i magnezu w pędach roślin.
- Jednocześnie na intensywnie koszonych trawnikach spadało stężenie żelaza, manganu, miedzi i cynku.
Miejskie trawniki to nie tylko element krajobrazu, ale też zaplecze pokarmowe dla wielu organizmów. Jak podaje PAP, zespół z Instytutu Botaniki PAN, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Śląskiego sprawdził, jak częstotliwość koszenia wpływa na skład 16 pierwiastków chemicznych w obecnych na trawnikach roślinach.
Badacze analizowali pędy trawy z Krakowa i Katowic. Porównali miejsca koszone sześć razy w roku, trzy razy w roku oraz raz w roku. Wyniki pokazały, że częste koszenie wyraźnie zmienia skład chemiczny nadziemnych części roślin, bo młode tkanki mają inny zestaw pierwiastków niż starsze pędy.
Pocięli nożem dno stawu. Tak wygląda teren Białego Domu. Trump: wandale
Każdy liść, źdźbło i korzeń składają się z różnych pierwiastków. To, w jakiej proporcji poszczególne pierwiastki są obecne, kształtuje jakość odżywczą roślin. Dla konsumentów roślin liczy się więc nie tylko to, ile pokarmu jest dostępne, ale także z czego ten pokarm jest zbudowany – skomentował w rozmowie z PAP dr Michał Filipiak.
W ogólnym ujęciu częste koszenie przynosiło kilka korzystnych zmian. W pędach rosło stężenie fosforu, potasu, sodu i magnezu. Szczególnie mocno wzrastała zawartość sodu. Na trawnikach koszonych intensywnie było go prawie 10 razy więcej niż tam, gdzie koszenie odbywało się raz w roku.
Mniej ołowiu, ale też mniej ważnych metali
Naukowcy odnotowali też spadek zawartości części metali, w tym niklu, chromu i ołowiu. To ważne zwłaszcza przy trawnikach przy drogach, gdzie rośliny są bardziej narażone na wpływ ruchu i miejskich zanieczyszczeń. Mniejsza ilość ołowiu w biomasie może ograniczać jego przenikanie do sieci pokarmowej.
Druga strona tych zmian nie jest jednak korzystna. Na intensywnie koszonych trawnikach spadało stężenie żelaza, manganu, miedzi i cynku. "Organizmy potrzebują ich w ściśle określonych dawkach – są toksyczne w nadmiarze, ale w małych ilościach pozostają niezbędne do życia i bez nich konsumenci słabo sobie radzą" - wskazuje PAP.
Nowa perspektywa dla miejskiej zieleni
Autorzy badania wskazują, że spór o to, czy kosić trawniki częściej czy rzadziej, nie ma jednej prostej odpowiedzi, bo ta uzależniona jest od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć.
Zwykle pytamy, czy trawnik jest skoszony, ile ma kwiatów, albo ile owadów przyciąga. My pokazujemy, że trzeba zadać jeszcze jedno pytanie: z czego zbudowana jest biomasa, która trafia do miejskiego ekosystemu? - podsumował dr Filipiak.
W publikacji w czasopiśmie "Journal of Environmental Management" podkreślono, że miejskie trawniki dają przestrzeń życiową wielu bezkręgowcom i wspierają usługi ekosystemowe. Badanie przeprowadzono w ramach projektu ToBeLawn, finansowanego z programu "Nauka dla Społeczeństwa" dawnego MEiN.