Ksiądz miał skrzywdzić ministranta. Sąd podjął taką decyzję
W czwartek, 5 marca, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podjął decyzję o odroczeniu rozprawy apelacyjnej w sprawie ks. Sebastiana M. z Podkarpacia. Według śledczych, duchowny miał wykorzystywać seksualnie nieletniego ministranta.
Najważniejsze informacje
- Sąd Apelacyjny w Rzeszowie odroczył rozprawę apelacyjną na wniosek obrońców oskarżonego.
- Jawność posiedzenia wyłączono ze względu na charakter sprawy i ważny interes pokrzywdzonego.
- W pierwszej instancji ks. Sebastian M. dostał nieprawomocny wyrok: 5 lat więzienia oraz zakazy i nawiązkę 40 tys. zł.
W Rzeszowie w czwartek, 5 marca, nie ruszyła apelacja w głośnej sprawie ks. Sebastiana M., skazanego w pierwszej instancji za przestępstwa seksualne wobec nieletniego ministranta. Kapłan usłyszał wówczas nieprawomocny wyrok m.in. 5 lat więzienia.
Jak przekazało RMF24, obrońcy duchownego wnieśli obecnie o odroczenie, bo oskarżony nie stawił się w sądzie, a chcą umożliwić mu zajęcie stanowiska wobec jednego z sędziów składu orzekającego. Nowy termin trafi do stron na piśmie.
Ksiądz miał skrzywdzić ministranta. Sąd podjął decyzję
Zgodnie z informacjami RMF24, jeszcze przed rozpoznaniem wniosku o odroczenie, sąd wyłączył jawność. Powód: charakter sprawy oraz ważny interes pokrzywdzonego, który dziś jest już dorosły. Dziennikarze opuścili salę, a po uwzględnieniu stanowiska obrony sędziowie przerwali postępowanie.
To już kolejne odroczenie w tym wątku - wcześniejszy termin apelacji (wyznaczony na październik 2025 r.) również nie doszedł do skutku. Z jakiego powodu? Otóż, Sebastian M. złożył wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów z orzekania.
Skazanie w Krośnie i kara 5 lat dla Sebastiana M. To wyrok nieprawomocny
Jak przypomina RMF24, w kwietniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Krośnie uznał ks. Sebastiana M. za winnego i wymierzył mu 5 lat pozbawienia wolności. Orzeczono też: 10-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym, zakaz pracy z dziećmi oraz 40 tys. zł nawiązki. Sąd wskazał na działanie podstępem. Duchowny nie przyznał się do winy, a jego obrońca złożył apelację od nieprawomocnego wyroku.
Ustalenia prokuratury. Ksiądz miał skrzywdzić ministranta
Według śledczych, jak podaje RMF24, pierwsze przestępstwa miały mieć miejsce w latach 2014–2016 na plebanii w Jaćmierzu (woj. podkarpackie), gdzie oskarżony jako katecheta zapraszał chłopca i dopuszczał się wobec niego czynności seksualnych oraz pokazywał mu treści pornograficzne.
Kolejne czyny prokuratura wiąże z rokiem 2018 w Iwoniczu, gdzie duchowny był wikarym, a pokrzywdzony nadal pełnił funkcję ministranta. Wówczas miało dojść nie tylko do doprowadzenia nastolatka do wykonania tzw. innej czynności seksualnej, ale nawet do obcowania płciowego.