Podkarpacie. Ksiądz miał molestować ministranta. Sprawa wraca na wokandę
Nieprawomocny wyrok pięciu lat więzienia dla księdza Sebastiana M., który miał molestować ministranta na Podkarpaciu, wciąż czeka na weryfikację. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zajmie się tą sprawą już na początku marca bieżącego roku.
Najważniejsze informacje
- Sąd Okręgowy w Krośnie skazał Sebastiana M. nieprawomocnie na pięć lat więzienia.
- Apelację wyznaczono na 5 marca 2026 r., po wcześniejszym odroczeniu terminu.
- Sprawa dotyczy czynów wobec ministranta w Jaćmierzu i Iwoniczu, opisanych przez śledczych jako wieloletnie nadużycia.
O sprawie informuje szczegółowo rzeszow-news.pl. Portal ten przypomina, że - zgodnie z ustaleniami śledczych - ksiądz Sebastian M. miał przez dłuższy czas wykorzystywać małoletniego ministranta na Podkarpaciu. Postępowanie karne wobec duchownego toczy się już kilka lat. Zapadał nawet wyrok skazujący w kwietniu 2024, ale wciąż nie jest on prawomocny.
Wówczas Sąd Okręgowy w Krośnie orzekł pięć lat pozbawienia wolności dla Sebastiana M., dziesięcioletni zakaz zbliżania się i kontaktu z pokrzywdzonym, a także zakaz pracy z małoletnimi oraz nawiązkę w wysokości 40 tys. zł.
Podkarpacie. Ksiądz miał molestować ministranta. Kiedy finał sprawy?
Sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, przekazała, że wcześniejszy termin (październik 2025 r.) rozprawy apelacyjnej odroczono.
Z jakiego powodu? Otóż, Sebastian M. złożył wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów z orzekania. Taki ruch automatycznie wstrzymał procedowanie i zbiegł się z dyskusją wokół sędziów powołanych przez tzw. neo-KRS. Skutkiem było dalsze przeciągnięcie procesu kapłana i brak prawomocnego finału.
Jak ustalił teraz rzeszow-news.pl, nową datę rozprawy apelacyjnej wyznaczono na 5 marca 2026 r. Sprawę ma tym razem rozpoznać inny skład orzekający. W praktyce daje to szansę na prawomocną decyzję sądu drugiej instancji: utrzymanie wyroku, jego zmianę lub ponowne rozpoznanie.
Co ustalili śledczy: Jaćmierz i Iwonicz. Tutaj ksiądz miał molestować ministranta
Z materiału dowodowego, przytoczonego przez rzeszow-news.pl, wynika, że w latach 2014–2016, na plebanii w Jaćmierzu, duchowny miał doprowadzać małoletniego ministranta (wówczas poniżej 15 r. ż.) do tzw. innych czynności seksualnych oraz pokazywać mu treści pornograficzne. To nie koniec.
Później, gdy ksiądz został przeniesiony do Iwonicza, utrzymywał kontakt z tym samym nastolatkiem. Jak opisał portal, od czerwca do sierpnia 2018 r. na plebanii w Iwoniczu miało dojść do ponownego wykorzystania chłopca, w tym do obcowania płciowego.