Ksiądz oburzył się ws. wypadku w Rabce-Zdroju. Policja szybko wyjaśniła sytuację

Nie milkną echa tragicznego wypadku, jaki wydarzył się 1 kwietnia w Rabce-Zdroju. Po upadku drzewa życie straciły trzy osoby, a kontrowersje wzbudza kwestia księdza, który nie dostał dopuszczony do udzielenia ostatniego namaszczenia. Sprawę skomentowali policjanci.

KsiądzKsiądz nie został dopuszczony do sakramentu namaszczenia chorych. Policja wyjaśniła
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Świąteczny Poniedziałek Wielkanocny w tym roku wiązał się nie tylko z beztroskim świętowaniem. Był to także dzień wielu tragedii związanych z porywistym wiatrem, jaki nawiedził południową część Polski. W różnych miejscowościach połamane drzewa spadały na przechodniów, a najtragiczniejszy wypadek miał miejsce w popularnym uzdrowisku, Rabce-Zdrój.

Porywisty wiatr przewrócił drzewo w tzw. Parku Zdrojowym. Upadło ono na trzy osoby, które zginęły w wyniku tego wydarzenia. Wśród ofiar był m.in. 7-letni chłopiec.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jechał motocyklem pod prąd na autostradzie. Dramatyczny finał pościgu w Wielkiej Brytanii

To tragiczne wydarzenie skomentował ksiądz, którego wezwano na miejsce wypadku. Jak się okazało, duchowny nie został dopuszczony do ofiar z sakramentem ostatniego namaszczenia. Swój pogląd na sprawę opublikował na facebookowej grupie "Rabka Moje Miasto":

Święta jeszcze straszniejsze, bo prokurator nie dopuścił księdza z namaszczeniem, mimo że przyjechałem na telefoniczna prośbę – jak odkiwnął głową na moje stwierdzenie – bierze to na swoje sumienie - powiedział ks. Dariusz Pacula.

Wpis szybko spotkał się z reakcją policjanta. Potwierdził, że sytuacja miała miejsce, ale "nie był to odpowiedni moment na sakramenty", gdyż służby prowadzą działanie związane z ratowaniem życia.

Policja wyjaśniła sytuację. Ksiądz przybył za późno

Portal Stacja7.pl skontaktował się z komisariatem policji w Rabce-Zdroju. Oficer prasowa, podkom. Dorota Garbacz wyjaśniła, że obecność księdza na miejscu tej tragedii nie była wówczas możliwa.

Ksiądz przybył na miejsce zdarzenia po około ponad dwóch godzinach od tragedii, kiedy były już prowadzone czynności procesowe, w tym oględziny miejsca zdarzenia oraz ciał ofiar. W tym przypadku istotne były również względy bezpieczeństwa z uwagi na zmieniające się warunki pogodowe.

Co ważne, według prawa kościelnego namaszczenie nie może odbyć się po stwierdzeniu zgonu. Wówczas praktykuje się jedynie modlitwę nad osobą zmarłą.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu
Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci Ukraińca w izbie wytrzeźwień
Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci Ukraińca w izbie wytrzeźwień
Ujawnili kryjówkę Epsteina. To było tajne miejsce
Ujawnili kryjówkę Epsteina. To było tajne miejsce
To nie koniec mroźnej zimy. W sobotę nawet - 17 st. Celsjusza
To nie koniec mroźnej zimy. W sobotę nawet - 17 st. Celsjusza
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"