Kulisy śmierci Jacka Jaworka. Śledczy już nie mają wątpliwości

W pierwszej chwili, gdy znaleziono ciało Jacka Jaworka, wszyscy zadawali sobie pytanie, czy mężczyzna rzeczywiście popełnił samobójstwo. Teraz wątpliwości już nie ma. Śledczy są pewni co do tego, że sam zakończył swój żywot. O kulisach opowiedziała prokurator Ewa Kubska.

Prokuratura nie ma już wątpliwości co do tego, czy Jacek Jaworek popełnił samobójstwoProkuratura nie ma już wątpliwości co do tego, czy Jacek Jaworek popełnił samobójstwo
Źródło zdjęć: © Facebook

Był 10 lipca 2021 r., jak Jacek Jaworek zastrzelił swojego brata, bratową i ich 17-letniego syna. Mężczyzna przez trzy lata skutecznie ukrywał się przed organami ścigania.

W momencie, gdy ciało Jacka Jaworka znaleziono w Dąbrowie Zielonej, niedaleko grobu osób, które zamordował i niedługo po tym, jak minęła trzecia rocznica ich śmierci, wszyscy zaczęli sobie zadawać pytania, czy mężczyzna popełnił samobójstwo, czy może ktoś mu pomógł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pęknięte ściany, zalane podłogi. Tak żyją po przekopie Mierzei

Śledczy wciąż zastanawiają się, gdzie Jacek Jaworek przebywał przez ostatnie lata, czy ktoś mu pomagał, w jaki sposób się utrzymywał... Jest jednak odpowiedź na jedno pytanie, które do tej pory zadawali sobie zarówno śledczy, jak i okoliczni mieszkańcy - czy to było samobójstwo?

Prokurator zobaczyła ciało Jacka Jaworka podczas sekcji. Wszystko stało się jasne

Śledztwo w sprawie Jacka Jaworka prowadzi prokurator Edyta Kubska, która w rozmowie z TVN24 przyznała, że nie ma już wątpliwości co do tego, czy mężczyzna sam zakończył swoje życie.

Strzał był z bardzo mocnego przyłożenia, stąd były początkowe wątpliwości, bo nie było charakterystycznych osmolonych ran, jak przy strzałach samobójczych. Oględziny wewnętrzne wykazały osmolenie wewnątrz — powiedziała w rozmowie z TVN24 i dodała, że śledczy nie mają już wątpliwości co do tego, że Jacek Jaworek popełnił samobójstwo.
Jestem w stu procentach pewna, że nikt go do tego nie nakłonił, więc można powiedzieć, że zrobił to na własnych zasadach. Idę w tym kierunku, że stan zdrowia nie pozwolił mu na dalszą ucieczkę - dodała prokurator.

Jej zdaniem Jacek Jaworek ostatnie dni, jeśli nie tygodnie, spędził w tych okolicach, gdzie się wychowywał i mieszkał. W tych samych, gdzie popełnił zbrodnię. To miał być swego rodzaju powrót do punktu wyjścia.

Zdaniem śledczych niewykluczone jest, że Jacka Jaworka na miejsce samobójstwa ktoś podwiózł, choć ta osoba niekoniecznie musiała zdawać sobie sprawę z tego, z kim ma do czynienia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa
Cel Putina na 2026 rok. Chce przekonać Trumpa
Mieszkańcy Bełżca wyszli posprzątać okolice. Oto, co znaleźli
Mieszkańcy Bełżca wyszli posprzątać okolice. Oto, co znaleźli
75-latek stracił ponad 200 tys. zł. Chciał zarobić na kryptowalutach
75-latek stracił ponad 200 tys. zł. Chciał zarobić na kryptowalutach
"Straciłam 54 zł, skandal". Emerytka nie odzyskała kaucji za butelki
"Straciłam 54 zł, skandal". Emerytka nie odzyskała kaucji za butelki
Nie chce, by Orban triumfował. Nagła decyzja kandydatki
Nie chce, by Orban triumfował. Nagła decyzja kandydatki
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii