Kupił za drogi sok. Na drugi dzień miał na koncie 315 milionów dolarów

Ta historia brzmi tak niewiarygodnie, że aż trudno uwierzyć, że wydarzyła się naprawdę. Mieszkający w New Jersey, Tayeb Souami kupił sok pomarańczowy, jednak za namową żony postanowił go zwrócić ze względu na wygórowaną cenę produktu. Wracając ze sklepu zdecydował się zagrać w loterii...

Wrócił wymienić sok, został milioneremWrócił wymienić sok, został milionerem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Ta historia sięga 2018 roku, kiedy niezbyt bogaty Amerykanin i jego rodzina tak bardzo musieli liczyć się z każdym groszem, że nie mogli sobie pozwolić nawet na zakup zbyt drogiego soku pomarańczowego.

Po tym jak mężczyzna przyniósł z zakupów butelkę napoju zakupionego po zbyt wygórowanej cenie, żona odesłała go z powrotem do sklepu, by zwrócił zbyt kosztowny dla nich towar.

Dzięki temu, w rodzinie Tayeba Souami doszło do nieoczekiwanej zmiany. Mężczyzna wrócił do sklepu, aby odzyskać zainwestowane w sok 5 dolarów i na polecenie żony znaleźć tańszy napój.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dawid Kwiatkowski o terapii oraz złym wpływie influencerów na dzieci

Mijając punkt popularnej w USA loterii Powerball, zdecydował się spróbować szczęścia i kupił dwa losy. Jak podaje portal ladbible.com Tayeb nie liczył na wygraną i szybko zapomniał o swoim zakupie.

O losach przypomniał sobie po kilku dniach podczas mycia swojego samochodu i postanowił sprawdzić czy nie uśmiechnęło się do niego choć trochę szczęście.

Pierwszy los okazał się pusty, jednak podczas skanowania drugiego pojawiła się prośba o kontakt ze sprzedawcą z punktu loterii Powerball.

Przejęta kasjerka widząc jego los najpierw zszokowana powtarzała: o mój Boże, aż w końcu wydukała, że Tayeb wygrał bardzo dużo. Okazało się, że puszczając przypadkowy los na loterii, zgarnął główną wygraną, a na jego konto wpłynęło 315 milionów dolarów.

Od tamtej pory Tayeb ze śmiechem powtarza w wywiadach, że bardzo polubił sok pomarańczowy, a dzięki wygranej może być spokojny o przyszłość swojej rodziny i edukację dzieci.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie