Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BA
|

Lekarze stwierdzili jego zgon. Obudził się po nocy w kostnicy

9
Podziel się:

42-letni Srikesh Kumar został omyłkowo uznany za zmarłego po wypadku drogowym w indyjskim stanie Uttar Pradesh. Ciało mężczyzny umieszczono w kostnicy. Bliscy, którzy przyjechali na miejsce, zauważyli, że Srikesh oddycha. "On wcale nie jest martwy!" - powiedzieli.

Lekarze stwierdzili jego zgon. Obudził się po nocy w kostnicy
Mężczyzna "zmarł" w wypadku drogowym. Obudził się w kostnicy (Twitter)

Do szokującego zdarzenia doszło w mieście Moradabad, położonym na wschód od New Delhi w indyjskim stanie Uttar Pradesh. 42-letni Srikesh Kumar został potrącony przez motocykl. Uderzenie było tak mocne, że mężczyzna przeleciał kilkanaście metrów i stracił przytomność.

Stwierdzili jego zgon. Obudził się w kostnicy

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Lekarze, którzy przyjechali na miejsce, zauważyli, że mężczyzna nie wykazywał żadnych oznak życia. 42-latek został przewieziony do szpitala publicznego, gdzie medycy, po badaniu stwierdzili jego zgon.

Zgodnie z procedurami ciało zostało przewiezione do kostnicy, a medycy poinformowali o śmierci mężczyzny jego bliskich. Kiedy przybyli na miejscu po kilku godzinach, nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli.

"Chce coś powiedzieć, oddycha!"

- On wcale nie jest martwy. Jak to się stało? Słuchaj, chce coś powiedzieć, oddycha! – powiedziała szwagierka mężczyzny, która przyjechała na miejsce. Zapowiedziała, że rodzina złoży skargę na lekarzy za zaniedbanie. "Prawie zabili Srikesha, umieszczając go w chłodni" - mówi kobieta.

"Oni po prostu przyjechali załatwić formalności związane z jego śmiercią. Nikt nie wierzył w to co się stało. To nic innego jak cud" – powiedziała Rajendra Kumar, pracowniczka szpitala. Mężczyzna obecnie przebywa w śpiączce.

"Najrzadszy z rzadkich przypadków"

Szef szpitala Shiv Singh, powiedział, że ratownik badał pacjenta o 3 nad ranem i nie wykryto żadnego bicia serca. Jak twierdzi, sprawdzał to wielokrotnie. Dopiero później uznano go za zmarłego.

Naszym priorytetem jest teraz uratowanie mu życia. To jest najrzadszy z rzadkich przypadków. Nie możemy nazwać tego zaniedbaniem – dodał Singh.
Zobacz także: Nagły lockdown w Monachium. Odwołane jarmarki, zamknięte puby, kluby i gastronomia
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(9)
8787
7 miesięcy temu
Wiele takich bywa przypadków. Taki Adamowicz, czy Kolczyk jeszcze lepiej , bo mają nowe twarze, nowe nazwiska i nowe, czyste kartoteki.
afrykaner
7 miesięcy temu
ich medycyna to poziom polski ,mnie lekarka wyleczyła covida przez telefon nawet mnie nie badając moimi lekami było piwo ,alpagi i gorzała.
Ziobro
7 miesięcy temu
A weź tak obudź się gdy leżysz w już w trumnie zakopany pod ziemią. MASAKRA
Qwerty
7 miesięcy temu
Pewnie był to polski lekarz, a jako przyczynę zgonu wpisał covid-19.
norma
7 miesięcy temu
Dziasiaj lekarze leczą wyłącznie za pomocą cudu i to przez telefon.
Kasia
7 miesięcy temu
W Polsce jest to niemożliwe.
& ba
7 miesięcy temu
Ciarki mam czytając cały art . Strach się bac .
bolo
7 miesięcy temu
w Indiach wszystko możliwe
Wytrwaly
7 miesięcy temu
Do podtrzymania życia wystarczy, energia poniżej 10%, wolne , niewielkie skurcze serca i znikoma prawie niedostrzegalna wentylacja płuc
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić