Polska na niebiesko. Już 27 maja. Ogromna zmiana w aurze
Po pierwszym tegorocznym upale w Polsce prognozy zapowiadają szybkie ochłodzenie. Jak podaje portal Fani Pogody, w nocy z 27 na 28 maja oraz z 28 na 29 maja temperatura przy gruncie lokalnie może spaść nawet do -4 st. C.
Niedziela (24 mania) okazała się najcieplejszym dniem od początku 2026 r. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) podał, że na stacji telemetrycznej w Radzyniu zanotowano 30,1 st. C, a w Lesznie termometry pokazały 29,8 st. C.
Według prognoz jeszcze przez krótki czas w wielu regionach utrzyma się temperatura od 25 do 29 st. C, a lokalnie na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku znów możliwe będzie przekroczenie granicy 30 st. C.
Za obecne ciepło odpowiada układ wysokiego ciśnienia obejmujący sporą część zachodniej i środkowej Europy. Ten stan nie utrzyma się jednak długo, bo między 27 a 29 maja modele wskazują na wyraźny spadek temperatury.
Ochłodzenie po upale. Gdzie pojawi się ryzyko przymrozków
Portal Fani Pogody opisuje, że ochłodzenie przyniesie niż przemieszczający się nad wschodnią i północno-wschodnią Europą. Po jego zachodniej stronie do Polski ma spłynąć chłodniejsze powietrze z wysokich szerokości geograficznych.
W dzień temperatura obniży się średnio o ok. 10-13 st. C, a od środy na przeważającym obszarze kraju zrobi się zdecydowanie chłodniej. Tylko na południu 27 maja może jeszcze utrzymać się dzień gorący, podczas gdy w innych regionach maksymalne wartości spadną do 14-23 st. C.
Poniżej 0 st. C? Prognoza pogody
Nocą i nad ranem przy gruncie lokalnie temperatura może obniżyć się poniżej zera, zwłaszcza tam, gdzie po rozpogodzeniach dojdzie do silnego wypromieniowania ciepła. Najbardziej narażone będą obniżenia terenu i miejsca, w których zalega chłodne powietrze, a także słabo zurbanizowane obszary poza większymi miastami.
W takich punktach modele wskazują spadki od -4 do -1 st. C przy gruncie. Niskie temperatury zwiastuje kolor niebieski na mapie Polski, która uwzględnia anomalie temperaturowe.
Z prognoz wynika, że nie będzie to zjawisko obejmujące cały kraj. Skala majowego mrozu ma być ograniczona i mniejsza niż pod koniec kwietnia oraz w okresie Zimnej Zośki, ale dla rolników, sadowników i ogrodników nawet krótki epizod może oznaczać problemy.
W zapowiedziach IMGW aż tak niskich temperatur nie widać:
Mimo to nie można wykluczyć, że rzeczywiście wystąpią lokalne przymrozki.