Niezwykłe znalezisko w paczce "z odzieżą". Sprawę bada prokuratura

Pracownik łódzkiej firmy zajmującej się dystrybucją odzieży dokonał nietypowego odkrycia podczas sortowania przesyłek — w jednej z paczek zamiast tekstyliów znalazł jaja. Jak ustalili specjaliści ładunek zawierał jaja chronionych gatunków kajmanów i żółwi.

Zamiast odzieży - martwe jaja egzotycznych gadów.Zamiast odzieży - martwe jaja egzotycznych gadów.
Źródło zdjęć: © KAS
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W przesyłce opisanej jako tekstylia znaleziono jaja kajmana i żółwia; interweniowali funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej.
  • Specjaliści ocenili, że z powodu niewłaściwych warunków transportu jaja były martwe; naruszono też warunki przewozu.
  • Za przemyt okazów CITES grozi do 5 lat więzienia, grzywna i konfiskata; postępowanie nadzoruje prokuratura.

Pracownik łódzkiej firmy zajmującej się dystrybucją odzieży podczas kontroli jednej z paczek zauważył rozbieżność między opisem a faktyczną zawartością. W dokumentach przewozowych widniały tekstylia, podczas gdy wewnątrz znajdowały się jaja. Jak wskazuje PAP, o znalezisku natychmiast poinformowano Łódzki Urząd Celno-Skarbowy, którego funkcjonariusze przyjechali na miejsce i zabezpieczyli przesyłkę.

Na miejsce zdarzenia wezwano funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, którzy potwierdzili, że zawartość przesyłki oraz sposób jej transportu mogą wskazywać na naruszenie obowiązujących przepisów. W związku z możliwym zagrożeniem epidemiologicznym dla ludzi i środowiska, podjęto decyzję o natychmiastowej izolacji przesyłki. O sprawie poinformowano również Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Łodzi, który ma ocenić potencjalne ryzyko związane z jej zawartością.

Opanowali parkingi przy plażach. Sposób na tanie wakacje czy cwaniactwo?

Po wstępnych oględzinach specjaliści weterynarii ocenili, że były to jaja chronionych gadów – kajmana i żółwia. Wskazali też, że skrajnie niewłaściwe warunki przewozu oraz brak inkubacji sprawiły, iż jaja były martwe.

Stanowisko KAS

Rzeczniczka łódzkiej Izby Administracji Skarbowej zwróciła uwagę, że kajmany oraz zdecydowana większość gatunków żółwi podlegają ścisłej ochronie wynikającej z Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).

Przewóz przez granicę bez odpowiednich zezwoleń CITES żywych zwierząt, ich części, a także jaj czy wyrobów z nich wykonanych - galanterii skórzanej, medykamentów tradycyjnej medycyny chińskiej - jest przestępstwem. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, wysoka grzywna oraz konfiskata przewożonych okazów - przekazała Majchrzak.

Jak informuje PAP, wyjaśnieniem okoliczności nielegalnej przesyłki zajmują się funkcjonariusze Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury, co ma pozwolić ustalić nadawcę, trasę przesyłki oraz ewentualną siatkę pośredników. Służby podkreślają, że w tego typu sprawach kluczowe są zgodność dokumentów przewozowych ze stanem faktycznym i identyfikowalność łańcucha dostaw.

Wybrane dla Ciebie