Leśnicy zaniemówili. Świecące smugi w lesie. Są na skraju wyginięcia

Ciepłe letnie wieczory to doskonały czas na spacery po lesie. Gdy zapada zmrok, między drzewami można dostrzec niezwykłe zjawisko przypominające sceny z baśni. Wśród mroku pojawiają się migoczące punkty światła, które sprawiają wrażenie unoszących się w powietrzu magicznych iskier. To nie efekt wyobraźni, lecz spektakl przygotowany przez świetlikowate.

Magiczny spektakl w letnie noceMagiczny spektakl w letnie noce
Źródło zdjęć: © Nadleśnictwo Zawadzkie
Danuta Pałęga

Jak wyjaśnia Nadleśnictwo Zawadzkie, potocznie wszystkie świecące owady nazywamy świetlikami, jednak w rzeczywistości głównymi bohaterami tego nocnego widowiska są dwa różne gatunki.

Pierwszym z nich jest świetlik świętojański. Co ciekawe, to właśnie jego samice świecą najmocniej, choć... w ogóle nie potrafią latać. Przypominają bezskrzydłe larwy i pozostają na mchach lub liściach, emitując intensywne zielonkawe światło, które ma zwabić samce. Te z kolei przemieszczają się nad leśnym runem, jednak same świecą bardzo słabo.

Zupełnie inaczej zachowuje się iskrzyk mały. W tym przypadku również latają samce, ale potrafią one emitować światło podczas lotu. To właśnie dzięki nim w ciepłe wieczory można obserwować poruszające się między drzewami świetlne punkty, przypominające unoszące się w powietrzu iskry.

Tajemnica niezwykłego blasku

Choć świecące owady wyglądają niczym element świata fantasy, ich niezwykłe zdolności mają naukowe wyjaśnienie. W organizmach świetlikowatych zachodzi reakcja chemiczna z udziałem enzymu lucyferazy oraz substancji zwanej lucyferyną.

Nazwy te mogą budzić skojarzenia z mrocznymi opowieściami, jednak wywodzą się od łacińskiego słowa Lucifer, oznaczającego dosłownie "niosącego światło" (lux – światło, ferre – nieść).

Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że owady wytwarzają tzw. zimne światło. Oznacza to, że niemal cała energia zamieniana jest na blask, a nie na ciepło. Dzięki temu świetliki nie przegrzewają się, a natura stworzyła rozwiązanie, którego wydajności wciąż próbuje dorównać współczesna technologia.

Coraz rzadszy widok

Niestety, coraz mniej osób ma okazję podziwiać ten niezwykły spektakl. Jak alarmuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Koszalinie, populacja świetlików na świecie systematycznie maleje.

Przyczyną jest przede wszystkim działalność człowieka. Zanikanie naturalnych siedlisk, intensywne koszenie terenów zielonych, stosowanie środków ochrony roślin oraz zanieczyszczenie światłem sprawiają, że owadom coraz trudniej znaleźć odpowiednie warunki do życia i rozmnażania. W wielu regionach świata świetliki stały się już prawdziwą rzadkością.

Jak pomóc świetlikom?

Specjaliści podkreślają, że każdy może przyczynić się do ochrony tych niezwykłych owadów. Warto ograniczać oświetlenie ogrodów i posesji w nocy, pozostawiać fragmenty naturalnej roślinności oraz unikać nadmiernego stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Dzięki takim działaniom istnieje szansa, że również w kolejnych latach letnie wieczory będą rozświetlały magiczne, zielonkawe iskry unoszące się nad leśnym runem.

Wybrane dla Ciebie