Najważniejsze informacje
- Disinfo Digest odnotował wzrost rosyjskiej presji informacyjnej w internecie między 26 czerwca a 2 lipca.
- Prokremlowskie narracje uderzały w "Tarczę Wschód", modernizację armii i manewry NATO w Polsce.
- Szczyt NATO w Ankarze w Turcji potrwa od wtorku do środy, a Polskę reprezentują Karol Nawrocki, Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski.
Według PAP, która powołuje się na analizę serwisu Disinfo Digest, rosyjska dezinformacja w ostatnich dniach koncentrowała się na osłabianiu zaufania do polskiej polityki bezpieczeństwa. Eksperci wskazali, że celem przekazu była "polska polityka odstraszania", a więc działania wzmacniające wojsko i współpracę z NATO.
Jednym z głównych obiektów ataku stała się "Tarcza Wschód", czyli rządowy program obejmujący wschodnią i północną granicę Polski. Według analizy propaganda próbowała przedstawić ten projekt nie jako odpowiedź na agresję Rosji wobec Ukrainy i presję hybrydową ze strony Białorusi, lecz jako dowód militaryzacji kraju i podporządkowania NATO.
Wtedy Putin użyje broni nuklearnej. Parafianowicz tłumaczy
Rosyjska narracja o "Tarczy Wschód"
W tej samej kampanii zestawiano wydatki na obronność z pieniędzmi przeznaczanymi na zdrowie i edukację. Disinfo Digest wskazał hasła takie jak "czołgi zamiast szpitali", "NATO zamiast szkół" i "wojsko zamiast ludzi". Polska, która w 2025 r. wydała na obronność 4,3 proc. PKB, czyli 166,2 mld zł, była przez to przedstawiana jako państwo działające wbrew obywatelom.
Rosyjska i białoruska propaganda uderzała też w ćwiczenia NATO "Dzielny Dzik 26", prowadzone od 16 do 26 czerwca w woj. warmińsko-mazurskim, także w rejonie przesmyku suwalskiego. W manewrach uczestniczyło 6,5 tys. żołnierzy z Polski i ok. 300 z Litwy. Fałszywie sugerowano, że ćwiczenia służą przygotowaniu działań zaczepnych przeciwko Rosji i Białorusi.
Ćwiczenia NATO i ataki na dowódcę
W połowie czerwca celem dezinformacji stał się także dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego gen. Dariusz Parylak. Na TikToku pojawiły się wygenerowane przez sztuczną inteligencję jego zdjęcia. "Fotografie te nie są oficjalnymi materiałami. Zostały stworzone bez naszej zgody czy akceptacji" - oświadczyło dowództwo korpusu na platformie X. Jak podkreślono, NATO nie prowadzi oficjalnej komunikacji na TikToku.
Na zagrożenie takim przekazem zwracają uwagę także wyniki czerwcowego raportu Fundacji Digital Poland. Jeden na pięciu ankietowanych uznał, że dezinformacja najmocniej uderza w sojusze i relacje międzynarodowe, a 21 proc. badanych wskazało, że celem fake newsów jest osłabianie więzi Polski z NATO i Unią Europejską. Właśnie na takim tle rozpoczyna się szczyt NATO w Ankarze w Turcji.