Leżała ukryta w zaroślach. Leśnik wypatrzył. Nie podchodź i nie dotykaj
Wysoka trawa, gęsta roślinność i… mała sarenka niemal niewidoczna na pierwszy rzut oka. Takie zdjęcie opublikowało Nadleśnictwo Stary Sącz, przypominając o ważnej zasadzie obowiązującej podczas wiosennych i letnich spacerów po lesie – nie każde samotne młode zwierzę potrzebuje pomocy człowieka.
Leśnicy zwrócili uwagę, że przełom maja i czerwca to okres, w którym na świat przychodzą młode sarny i jelenie. W tym czasie podczas spacerów po lasach, łąkach i terenach zielonych można natknąć się na samotnie leżące koźlęta lub cielęta.
Samotne nie znaczy porzucone
Widok nieruchomo leżącego młodego zwierzęcia często uruchamia odruch pomocy. Tymczasem w przypadku saren czy jeleni takie zachowanie jest naturalnym elementem strategii przetrwania.
Warto pamiętać, że takie młode zwierzęta najczęściej nie są porzucone. Celowo pozostają w ukryciu np. w wysokiej trawie lub zaroślach, aby nie zwracać uwagi drapieżników. Matka pozostaje w pobliżu i wraca do nich kilka razy dziennie, aby je nakarmić.
– Po około 2 tygodniach od narodzin stają się na tyle silne, że zaczynają podążać za matką, do tego czasu ich najlepszą ochroną jest pozostanie w bezruchu. Miejmy ten fakt na uwadze podczas koszenia łąk i pastwisk – dodają leśnicy.
Dlaczego nie wolno zabierać młodych zwierząt z lasu?
Leśnicy i przyrodnicy od lat apelują, by nie zabierać młodych zwierząt do domu ani nie przenosić ich w inne miejsce bez wyraźnej konieczności. Przede wszystkim taka interwencja może doprowadzić do rozdzielenia młodego z matką. Zwierzę zabrane z naturalnego środowiska często traci szansę na dalszy prawidłowy rozwój i powrót do życia na wolności.
Niepotrzebne dotykanie czy głaskanie również nie jest wskazane – dla dzikiego zwierzęcia kontakt z człowiekiem oznacza silny stres. Specjaliści przypominają, że pomoc jest potrzebna tylko w wyjątkowych sytuacjach – gdy zwierzę jest wyraźnie ranne, znajduje się bezpośrednio przy ruchliwej drodze, zostało zaatakowane albo istnieją jednoznaczne oznaki, że matka nie wraca od dłuższego czasu.
Co zrobić, jeśli znajdziemy młode zwierzę?
Najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie dystansu i obserwacja z daleka. Nie należy dotykać zwierzęcia, zabierać go ani próbować karmić. Jeśli pojawiają się wątpliwości, warto skontaktować się z najbliższym nadleśnictwem, strażą miejską, ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt lub odpowiednimi służbami. W większości przypadków jednak najlepszą pomocą jest… pozostawienie natury w spokoju.